Mitsubishi Carisma 96/97

Witam, bede chcial sprzedac auto j/w.
Kupiony w polsce - czerwiec 1997 zarejestrowany.
107000 km. - pasek roz. wymieniony przed 99000km. pojemnosc 1.6 16V, 100 KM.
Dwa lata gwarancji na zawieszenie (bez dwoch miesiecy) - amorki Kayaba,
sprezyny Eibach'a
Przyciemnione szyby - atest.
Wykonczenie drewniane, Klima, ABS, niebieskie zaciski przod i bebny tyl,
spojlery: tyl i progowe,
fele alu 15" z oponami 195/60/15, 14" 185/65/14 za zime stalowe, przedni
plastikowy grill podmienilem na aluminiowa siatke tuningowa, to pod
rejestracja tez zalatalem siatka (byla dziura),
Srebrny metalic, lewy blotkik nowy :) Parkingowa sprawa. Nie lubie szpachli
wiec kazalem wstawic nowy.
Jesli ktos sie zna to bedzie wiedzial, ze auto nie bylo bite.

Jak sadzicie ? Ile za takie autko mozna sobie krzyknac ?

Pozdrawiam.
Darecki - gg 74728

 

Toyota Carina E 2,0


Cytat:Pytanko do użytkowników Cariny E 2l. Co sądzicie o tym autku? Warto kupować?
(ok. 30 000 zł)
Pozdrawiam -Ryszard



Ale 2,0Gti. Świetne auto- gubi się w tłumie, a osiągi ma naprawde godne.
Odróżnić ją w zasadzie poza napisem można jedynie po dwóch rurach wydechowych-
pełna cichociemność, co bardzo lubię. Ale żeby trafić na to nierozbite i jeszcze
w dobrym stanie i cenie- oj ciężko. Coś podobnego produkowało w swoim czasie
Mitsubishi pod nazwą Carisma MTX, ale zdaje się, że osiągi miało już gorsze.
A wracając do "normalnej" Cariny- kolega jeździł taką i poza niezłą dynamiką i
raczej rozsądnym ilościom spalanej benzyny potwierdziła się większość
stereotypów: nie psuła się; nie ukradli; stylistyka strasznie nudna, zwłaszcza w
środku i dość dobrze (czytaj: drogo) udało się ją sprzedać. W sumie był z niej
naprawdę zadowolony i dość mile ją wspomina, chociaż o dziwo japońcem już nie
chce jeździć...

---

             Lancia k 2,0t
     IRC: #samochody | ICQ 59505643

Zmiana kupującego na umowie. Co się dzieje z umową.

Cytat:| Żony nie musisz dopisywać, jest współwłaścicielką ustawową, tak samo
| twoje zniżki OC automatycznie są jej znizkami.



w sensie prawnym (wspolnoty majatkowej) - tak. jak sie bedziesz rozwodzil -
zona ma prawo do 50% samochodu.
jednak sprzedac auto mozesz sam - jestes wpisany jako jedyny wlasciciel w
dowodzie... (oczywiscie zona moze taka umowe oprotestowac, ale to inna baja)

Cytat:Powiedz to babie w Wydziale Komunikacji w miejscowości gdzie zameldowana
jest moja żona.
Jako że to mniejsza miejscowość to i ubezpieczenie tańsze.



akt slubu, umowa "sprzedazy 50% auta zonie w ramach wspolnoty majatkowej"
(spisana na kolanie), karta pojazdu.
dostaniesz wpis od reki w "adnotacjach urzedowych" albo bedzie kazala czekac
miesiac na wyrobienie nowego. dziala - sprawdzone organoleptycznie.

inna sprawa z ubezpieczycielem, czy uzna wspolwlasciciela juz teraz czy
dopiero na nowej polisie....

____
Loterski

Mitsubishi Carisma 1.8GDI
GD xxxxE

Jaki niemiecki albo japoński diesel za ok 20 000zł ??

Witam. Mam dwie propozycje.
Mitsubishi Carisma - http://www.otomoto.pl/ind...how&id=C5221771
VW Bora - http://www.otomoto.pl/ind...how&id=C5238533
(Sprzedany, ale to oferta przykładowa )

 

[Cari 1.8 GDI] Jaki najlepiej zastosować olej?

Cytat:Witam mam od niedawna mitsubishi carisma 1,8GDI z przebiegiem 157tyś km,i chciałem wymienić olej,obecnie jest zalany olejem GULF 10W/40.Co nikeórzy radzą mi zalać go olejem mineralnym np:castrol 15W/40.Co radzicie w tej sytuacji czy zostać przy półsyntetyku czy zalać mineralnym,dodam że nie robię rocznie więcej niż 10 tyś km.



Kolego uważasz że to duży przebieg? Sprzedałem ostatnio mojego Lancerka, który miał przejechane 280.000km jeździł na Mobilu1 10W40 nie wykazując żadnych najmniejszych oznak zużycia silnika, a teraz kupiłem Carismę z przebiegiem 196.000km też stan idealny. Pewnie pomysł o wymianie oleju przyszedł po obejrzeniu końcówki rury wydechowej? Każdy GDI ma okopconą i nie są to ślady po spalonym oleju, tylko po zmianach mieszanki z ubogiej na bogatą, której to regulacji dokonuje na bieżąco komputer w różnych zakresach obrotowych silnika. Dzięki temu silnik do 3000obrotów jest ekonomiczny, a powyżej dynamiczny.

[CB4 1.6] Hamulce tarczowe z tyłu

Rozwiązałem problem następująco odnośnie tylnych zacisków.
Kupiłem używane zaciski od Lancera takiego jak ja mam (cud że się znalazły, trwało to w sumie 3 miesiące - facet nie był pewny czy chce je sprzedać ). Postanowiłem je zregenerować porządnie. Od razu napotkałem na problem, że nie ma zestawów naprawczych do tylnych zacisków do Lancera Kombii, przynajmniej w Jappart w Gdyni. Przeglądnęliśmy katalog z częściami zamiennymi z gościem z Jappart w Gdyni no i okazuje się, że idealnie pasuje zestaw naprawczy tylnego zacisku od Mitsubishi Carisma. Taki też zamówiłem i rzeczywiście wszystkie gumowe osłonki i uszczelnienia są tych samych rozmiarów. Jednym słowem zestaw naprawczy od Carismy o średnicy tłoczka 35mm pasuje do Lancera Kombi z zaciskami na tylnej osi z tłoczkiem o średnicy 35mm - może się komuś przyda ta informacja.

Ciekawe czy cały zacisk by dało się zamontować?
Jak ktoś by miał taki w ręku, to możemy sprawdzić wymiary.

Mitsubishi Carisma

Mam do sprzedania Mitsubishi Carisme 1.9TD 97' hatchback.
Moc: 90km
Kolor: Grafitowy
Wyposażenie: ABS, Centralny Zamek, Hak, Poduszki powietrzne x2, regulowana kierownica, regulacja świateł
Przebieg: 222800

CENA: 13,200 do negocjacji
Tel. kontaktowe: 503-746-772 / 793-746-772 (Lublin - poręba)






Sprzedam auta :)

Jak w temacie jak tos chce sprzedam kilka aut

Mercedes-Benz 2003/2004 - 220 CDI 120 tys z ksiazkami... sedan

Wyposazenie: 8 airbag, klimatronik, parktronik, tempomat i wiele innych...

BMW 320d 99/00 ksiazki TUV 90 tys km. sedan - uzytkowane rok w polsce przez moja osobe

Wyposażenie: 6 airbag + inne podstawowe ***cenzura***...

Toyota Corolla 2004 - model juz po lifcie (z okragla lampa) 5 drzwiowa

Wyposażenie: SOL

Mitsubishi Carisma 04/05 1.9 DID 110 tys km - uzytkowany przez moja dziewczyne, 5 drzwiowa wersja Motion

Wyposażenie: praktycznie maks bez skory (klima tempomat 4 aribag podłokietniki przod tyl itd.)+ fabryczny pakiet sportowy + wszytskie listwy klamki itd w kolorze nadwozia -

i troche innych

jak ktos chce mam dostep do delikatnie dziabnietych aut z niemiec

ceny i szcegoly priv

PS. kupie BMW e90 w

mitsubishi carisma sprzedam

do sprzedania mitsubishi carisma silnik 1.6 , rok produkcji 1998
mot-do 02-01-2009
tax-do 31-12.2008
nowy akumulator , wymieniony pasek rozrzadu , swiece , przewody , w salonie naprawialem sprzeglo i czujnik temperatury stan tech. bardzo dobry
CENA 800£
nr tel - 07928870501

III CZĘŚĆ POGADUSZEK CIĘŻARÓWEK!!! ;O)

Czesc dziewuszki,moze i ja sie do Was dolacze,bo jeszcze tu nie zagladalam.
Co do autka,to my sprzedalismy niedawno(mitsubishi carisma),bo mezulek dostal firmowe i nie oplaca nam sie utrzymywac 2.
I nie mam prawka,jakos nie czuje potrzeby.Wystarczy narazie,za maz ma.
A co do pracy mgr.Nuka zazdroszcze Ci! Ja to bym juz chciala miec cokolwiek,ale jak narazie mam tylko temat.W sumie mam czas do przyszlego roku(jestem na 4).Ale za to temacik mam bardzo ciekawy

Nasze 4 kółka

Cytat:bo takie lubię..
ma silnik V8 i dobrze wygląda


masz rację.Ja też taki chciałbym mieć ,a co do mnie.W rodzinie mamy 2 samochody.Mitsubishi Carisme 1.6 oraz van'a Citroen'a Berlingo 1.9.Osobiście kocham Audi.Mieliśmy setke c2 ale przejsciową więc bebechy miała z cygara,ale silnik rzędowa 5 2.2l był po prostu niedamowity.Mam masę dobrych wspomnień z tym samochodem.Niestety kiedyś miało "dzwon".było naprawione ale wiadomo nigdy to już nie to samo i po nieudanych próbach sprzedania poszedł na złom.mam nadzieję że ktoś jednak go stamtąd wykupił.

1

Moja przygoda z autkami zaczela sie od:
Fiat 126p z 1977r - wloski silniczek 600, oryginalna skajka w kolorze ziolonym, chromowane zderzaki oraz lusterka, w gałce biegów rozyczka zalana w zywicy, maluszek mial odnawiany lakier razacy zolty( jak cytrynka) super autko
Fiat 126p z 1991r
Fiat 126p Bis - autko zakupilem od kolegi, bez klamek - drzwi otwierane z pilota poprzez silowniki - fajny bajer ale gorzej mialem jak siadl aku zamiast aku wymienilem drzwi na biale bo takie na szrocie znalazlem a autko bylo koloru czerwonego wiec mialem bialo-czerwone
Wyjazd do IRL
Rover 400 1.4 16V z 1998r - teraz wiem gdzie podzialy sie moje oszczednosci - porazka
Mitsubishi Carisma 1.6 16V z 2000r - poczciwa babunia, niestety musialem sprzedac bo zaczela sie sypac - ale autko wspominam bdb
Audi A6 C4 2.6 V6 Avant z 1997r - autko kupiłem troche zaniedbane ale naszczescie udało mi sie troszke odnowic - pomalowane i doczyszcone, jedynie pozostaje mi wymienic zawieszenie ale to w PL.
Jedynym moim problemem jest moja zona ktora podobnie jak ja zakochala sie w tym autku. Postanowilem wiec ze kupie jej inne (VW Passat 1.8T z 1999r tez kombi) ale po jezdzie probnej uslyszalem ze sam moge sobie Passatem jezdzic (ach te baby) - trwaja przymiarki do drugiej audi

Motoryzacja

Jeżeli o mój gust chodzi to zdecydowanie wersja wcześniejsza Toyoty.
Ta 91-97.
Nowsza dla mnie jest po prostu ogórkiem.
Znajdziesz dobry egzemplarz.
A rozejrzyj się jeszcze za Cariną.
No i jeszcze jeden japoniec, którego ja mogę polecić.
Dowolny model Mitsubishi.
Kumpel sprzedał Lancera w dieslu z 93 roku za coś koło 4tys.
O ile dobrze kombinuję.
A auto jest baaaardzo....
Galanty i Carismy też są jak najbardziej w zasięgu.
Z japońcami zabawa polega na tym, że przy przestrzeganiu przeglądów jakie masz ustalone przez producenta, masz auto praktycznie niezniszczalne.
Za Mazdą też możesz się porozglądać.

Ale ja mam chaos w głowie i wypowiedziach....
Przepraszam

wątek Motoryzacyjny

Cytat:
ja jak zwykle będę polecał Astrę.Duży wybór aut,części w miarę tanie,bardzo duży wybór zamienników.ja moją jeżdżę 2 lata i jestem bardzo zadowolony.trzeba tylko uważać na rozrząd bo to bolączka większości silników w Oplu.

co do diesla to mało się teraz opłaca,bo po pierwsze są droższe jako używane,a reguły mają większy przebieg no i części są droższe jak coś walnie.

do 15 tysi niezła jest też Xsara,kolega ma i sobie chwali bardzo.


astra fajna ale z myslą jeżdzenia kilka lat ,bo jesli lubi zmieniac auta co rok -dwa to nie polecam ,auto cięzko sprzedac za godziwe pieniądze,jest w czym wybierac,

ja mam Mitsubishi Carisme i sobie chwalę,moze i japonczyk tyle ze nic nie robie,poza zawieszeniem ....wydałem 250 zł

[Cari 1.8 GDI] Kratki nawiewu

Witam,
Kupiłem niedawno Mitsubishi Carisme z czego się bardzo cieszę jednak jest jeden problem. Poprzedni właściciel połamał kratki nawiewu i posklejał superglue. W wyniku czego wszystko ładnie wygląda ale jest na sztywno i moge kierować powietrzem jedynie lewo prawo.

Czy ktos wie gdzie można te kratki dostać? Zależy mi na całym komplecie.
Zaznacze tu ze szukam czarnych bo na szrocie raz znalazłem ale były szare a te nie pasują.

Jak ktoś coś wie albo moze sprzedać to please dajcie znać.

Dlaczego silnik GDI zaprzestano wkładać do Carism

Pytanie w temacie jest źle sformułowane - to nie silniki zaprzestano montować tylko Carismy przestano robić, a w związku z tym i silniki oczywiście. I tego nie rozumiem właśnie. Przecież sprzedało się tego dużo. Przeglądam codziennie Allegro z ciekawości i oglądam nowo wystawione Carismy - codziennie jest kilkanaście do 20 nowych aut. Jak popatrzeć na ulicach to z Mitsubishi najczęściej widać Carismy. Więc czemu? Przecież chyba się nieźle sprzedawały sądząc z wyżej wymienionych obserwacji.

sprzedam pompke paliwa

Nie wiem czy tu można taki post założyć, ale...
Mam do sprzedania nową pompkę paliwa do mitsubishi carisma 1,8 GLX 1996r. benzyna.
Sprzedaje gdyż tą zakupiłem bo myślałem że orginalna mi walnęła a okazało się że zbiornik był tak zasyfiony że nie przepuszczała paliwa przez filtry. Oczywiście się pośpieszyłem z kupnem a tu lipa Co do ceny to sie dogadamy ja dałem za nią 250zł mam paragon, ale odsprzedam ją po drobnej negocjacji.
Mogę wysłać jakieś zdj.
Moje gg.7082607

Jaka Carisma jezdzisz?

Witam
Wczoraj stalem sie szczesliwym posiadaczem Carismy 1,6 GLX. Autko jest naprawde super, wczesniej jezdzilem Coltem- nadal go mam ale chce sprzedac. Jednak mam jakis sentyment do Mitsubishi, a po wczorajszym zakupie chyba zostanie mi na dlugie lata
Super autko, swietnie sie prowadzi, polecam

Carisma w rankingu niezawodności...

Cytat:Audi, oplem VW i jeszcze wieloma autami też jeździłem., a piszę o tym co odczuwam po jeździe cari. Bądź obiektywny człowiek. Jeżeli cari jest taka super to czemu jej nie produkuja...



Jestem obiektywny, gdyby mi się Carisma nie podobała to bym ją sprzedał bez skrupułów, nie bawiłbym się w remonty za dużą kasę. A nie produkują jej bo na jej miejsce wszedł pewnie inny model (nowy Lancer trochę przypomina Carisme).

Wczoraj spotkałem faceta, który prowadził serwis Mitsubishi w Szczecinie (teraz serwisuje Subaru) i stwierdził, że Carisma to bardzo dobry i niezawodny samochód i śmiało poleca go innym.

Konsola telefonu

ja mam konsole do telefonu do carismy po lifcie wraz z zestawem do nokii 6210 lub 6310 jak coś to daj znać zreszta jak poszujasz w dziale kupie-sprzedam to moje gołaszenie jest http://www.mitsubishi-gra...opic.php?t=4743
o to ci chyba chodzi
pozdro

[Cari] Kupię -> Jest już Mazda 626 GF

Cytat:Kupię zadbaną Carismę , najlepiej od klubowicza rocznik 99 lub po lifcie do ok 15 000 zł
Prawdę mówiąc wszystko mi jedno z jakim silnikiem.
Zależy mi na tym, aby była w chtb i posiadała klimatyzację (jeżeli przed liftem to klimatronik).
Oczywiście najlepiej, żeby była nie bita.

Z racji tego, że jestem mało doświadczonym kierowcą wolałbym, aby sprzedający podjechał do mnie do żywca [śląskie] (oczywiście podzielimy się kosztami podróży). Jeśli sprzedający jest z okolic żywca to mogę podjechać ze znajomym

To chyba wszystko
Jeśli post powinien się znaleźć w dziale [KUPIĘ] to proszę moderatora/admina o przesunięcie.

Dziękuję i czekam na propozycje ewentualne.



Do sprzedania:Carisma 1600 ,model 1998 , kupiona u dealera Mitsubishi w Krakowie.
Obecnie ma 218000 , ponieważ miałem nią nadal jeździć , w zeszłym 2007 roku wymieniłem / 2100 zł/ całe tylne zawieszenie , wymieniono sprzęgło i zewnętrzne wodziki zmiany biegów.Po wizycie u blacharza / 2000zł /drobne obicia i wgniecenia / i lakiernika - auto wygląda bardzo dobrze. Kolor niebieski . Silnik , jak to "japończyk" jest w połowie swojego żywota . Chodzi idealnie na benzynie i na gazie. Cenę sam Pan wymyśli , po sprawdzeniu w/w .
Leszek.S.

Co sądzicie o tym aucie (Carisma DiD 2003)?

... samochodzik już sprzedany niestety
szukam dalej...

Robson86 - dzięki za odpowiedź i wskazówki. Czy mam rozumieć, że fabryczna navi montowana w Carismach jest całkiem bezużyteczna w Polsce? Też zauważyłem, że dużo Carism DID z ogłoszeń ma bardzo czystą komorę silnika (w porównaniu do aut innych marek). Pomyślałem nawet, że niemieckie serwisy mitsubishi myją silniki przy rutynowych przeglądach. Czy coś o tym wiecie? Czy raczej umyty silnik powinien budzić podejrzenia?

Carisma 1.8GDI oraz 1.6 - proszę o oceny

Witam!
Zamierzam kupić samochód i celuję Carismę.
W ostatni wekend zwiedziłem komisy na Modlińskiej i to co zobaczyłem, załamało mi ręce
Dno i trzy metry mułu...
Prosiłbym więc o ocenę kilku autek:
1. http://otomoto.pl/mitsubi...i-C4095870.html Na pierwszy rzut oka minusami są mimo wszystko przebieg (kwestia przede wszystkim zawieszenia) no i sedan.

2. http://otomoto.pl/mitsubishi-carisma-C4337925.html

3. http://otomoto.pl/mitsubishi-carisma-C4335921.html
W tym nie pasuje mi kierownica i atrapa powinna mieć chyba srebrne obramowanie..?

4. http://otomoto.pl/mitsubishi-carisma-C4335581.html
Ze zdjęć widać niewiele...

5. http://otomoto.pl/mitsubi...d-C3950196.html
Wizualnie całkiem ciekawie się prezentuje, no i dieselek, ale cena... Poza tym stunkowo niedawno sprowadzony (co widać po tablicach) i już ktoś chce sprzedać. Reguły nie ma, ale czujność budzi

6. http://otomoto.pl/mitsubishi-carisma-C3038497.html
Też niewiele można wyczytać z fot.

Z góry dziękuję.

P.S
Celuje w GDI, ewentualnie diesel, 1,6 jakoś mnie nie pociąga...

Zderzak do Carismy

Parę dni temu pomagałem sąsiadowi autko odpalić, polonezik nawet ładnie utrzymany tylko problem z rozrusznikiem mały był więc hol. Linka wydawała się i słusznie solidna zwijana, na środku bębenek na linkę wszystko nowe ładne czerwone, podczepiliśmy we właściwe miejsca i tu właśnie zaczął się dramat NIE PRZEWIDZIAłEM żE W POLSKIM WYNALAZKU PęKNIE ZACZEP I TEN WSPANIAłY BęBENEK METALOWY OCZYWIśCIE Z CAłą MOżLIWą SIłą WBIJE SIę W ZDERZAK MOJEJ CARI. Wszystko popękane w zderzaku czarna dziura wielka jak dwie porządne pięści. Pierwszy pomysł no może da się zakleić, niestety nie, więc kolejny pomysł nowy zderzak a tu kolejny dramat na allegro są same sedany a ja mam hatchback'a usłyszałem że prawie na pewno nie pasuje. Znalazłem ładny ale purpurowy czyli lakiernik ponieważ moja Cari jest srebrna tu kolejny problem zderzak 350 i 150 lakiernik człowiek powiedział że pokryje wszystkie straty ale 500 zł przerosło możliwości dumnego właściciela FSO Polonez no i jest dramat. I TU MóJ ROZPACZLIWY APEL CZY KTOś MA DO SPRZEDANIA SREBRNY TYLNI ZDERZAK DO MITSUBISHI CARISMA 1,9 TD 97 LUB EW ZNA KOGOś KTO ZNA KOGOś KTO MA O ROZSąDNEJ CENIE NAWET NIE WSPOMNę ALE DOBRZE BY BYłO GDYBY TAKA BYłA NIE CHCę MIEć NA SUMIENIU SąSIADA (tym bardziej że człowiek starej daty, honorowy i emeryt bez kasy, jak już wspominałem ma poloneza).
JEZELI MACIE MOżLIWOść PROSZę O POMOC.

Gorąca prośba o porade w sprawie kupna carismy

Carisma arturro całkiem, całkiem... Tylko tak się składa ze mieszkam na drugim końcu Polski, w Małopolsce, koło Bielska Białej tak na oko. Byłby mały problem z obejrzeniem tego samochodu z braku czasu nawet... Co nie zmienia faktu ze auto może być ok.
Może takie stawianie sprawy jest nieco prowakacyjne na forum o autach mitsubishi, ale mam zapytanie...
Generalnie szukam auta pomiędzy takimi markam jak : Mitsubishi carisma, Mazda 323 F z lat 1994-1998, Honda civic coupe lub 3d, też z podobnych lat. I powiem szczerze szukam długo. Wydawało by sie ze jest aut sprowadzonych jest od diabła i troche, ale znalezienie czegoś naprawdę godnego uwagi nie jest proste.
Sprowadzenie auta z zachodu często sprowadza sie do : " ja Ci przywoze Ty to bierzesz bez względu na to czy Ci się podoba czy nie" . Przyznacie że to dosć ryzykowne rozwiązanie... Facet, który miał mi znaleść, przywieść i dać do pooglądania ,sprawdzenia samochód na zasadzie : "podoba Ci sie to bierz, jak nie, to nic się nie stało i tak go sprzedam" szuka mi auta juz drugi miesiac...A interesują mnie WYŁĄCZNIE JAPOŃCZYKI. Często jeżdzę toyotą corollą z 1997 r. i na niemieckie auto nie zmienie.
W sobotę jak dobrze pójdzie to obejrzę sobie coś takiego:http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C1522142
Jeśli macie opinie to bardzo proszę piszcie!!!!
Wiedzy nigdy za wiele, a na tym forum naprawdę mozna sie sporo dowiedzieć.
Zdaję sobie sprawę, że na pytanie jaka marka lepsza, odpowiedź musi byc jedna
Ale chętnie poczytam argumentację!
Pozdrawiam!

[ Dodano: 19-09-2006, 18:24 ]

Cari GDI

Witam. Po stosunkowo nie dlugiej rozlace z Mitsubishi postanowilem wrocic do tej marki. Wczesniej jezdzilem Carisma przez 5 lat i praktycznie auto bylo bezawaryjne jedynie moglbym narzekac na szybko zuzywajace sie tarcze hamulcowe i trzeszzczace zawieszenie po deszczu a no i ta nieszczesna półka ale poza tym doslownie nic sie nie psulo. Niestety auto sprzedalem, byc moze dlatego ze byla to kompletnie gola wersja(poza ABS i poduchami niczego nie miala) i zakupilem Audi A3. Auto dosyc fajne ale kompletnie sie w nim nie odnajdywalem, bylo zbyt male dla mnie, z tylu kompletnie nie bylo miejsca(wers3d) pozatym wbrew opiniom czesci wcale nie sa tanie, wymiana rozrzadu kosztowala mnie 1600zl. Po ok 5 miesiacach auto sprzedalem(byc moze przez ta wielkosc, byc moze przez to ze kompletnie mi ono nie pasowalo) i postanowilem wrocic do swojej ulubionej marki jaka jest Mitsu. W zwiazku z tym prosze o rade i ocene tych 2 aut, obydwa sa 1gen. gdyz chcialbym zaoszczedzic troszke kasy a nie chce szukac super okazji(bo takich nie ma) i kupic 2gen w kiepskim stanie. Do 1 mam ok 100km i moze na dniach zobacze, w ogole czy cena nie jest zbyt wysoka. Do 2 niestety mam mocno daleko. Obydwa to GDI, przyznam troche sie boje tego silnika ale mam nadzieje, ze w nie bede mial z nim wiekszych problemow...

Cari 1

Cari 2

P.S. Moze lepiej pojechac samemu po auto do Niemiec, jak sadzicie? Jak tam teraz z cenami bo wydaje mi sie ze napewno auta sa w lepszym stanie....

Rozglądam się z czymś...

A czy ten galant (przebieg 250tkm) jest wart zainteresowania?

http://otomoto.pl/mitsubishi-galant-C4123300.html

Ile by jeszcze ten silniczek wytrzymał?

PS. Jakby ktoś znał kogoś z galantem z gazem do sprzedania to proszę o kontakt.
Rozglądam się również w międzyczasie za Carismą raczej po lifcie. Wydatek na sam samochód to ok 15k.

Pozdr.

Niedawno się witałem, a tu trzeba się żegnać? Nie dam sie :)

Na początku lipca stałem sie szczęśliwym (choć roznie to bywało) posiadaczem Mitsubishi Lancera. Mialem z nim troche problemów jeśli chodzi o wolne obroty, ale z pomocą niektórych Mitsumaniaków (zainteresowani wiedzą ) udalo mi sie doprowadzic auto do porzadku. Nie nacieszylem sie jednak długo.... 2 tyg temu moj Lancerek został skasowany na skrzyżowaniu przez Mercedesa Vito. Jak widac, przepisy odnośnie rozmowy przez telefon komórkowy podczas jazdy mają sens. Kierowca Vito byl tak pochlonięty rozmową, że nie zauważył znaku ustąp oraz srebrnego Lancera. Huk, trzask...kilka obrotów, ścięte drzewo i znak... dzieki Bogu, nikogo nie było na chodniku...moglo sie skonczyc tragicznie.





Żył krótko, ale mocno...muszę powiedzieć żę te 2.5 miesiaca zrobiło swoje. Bardzo polubilem to auto, jednak nie nadaje sie do naprawy.Konstrukcja auta (podloga) jest jednak poważnie naruszona, uderzenie było spore. Najprawdopodobniej będzie do sprzedania na części...naprawa go jest dla mnie nieoplacalna. O dziwo, dach jest prosty. Podloga do osi rowniez. Nie opuszcze Was tak szybko, gdyż nabyłem juz drugie Mitsubishi...tym razem zasililem grono użytkowników Carismy Cóż...nie mozna sie poddawac...no i taka drobna prośba. Uważajcie na siebie...to są na prawde ułamki sekund.....

Radio Fabryczne do Mitsubishi Colt 2007.sprzedam lub zamieni

Kupiłem wczoraj radio jak w temacie do mojej Carismy ponieważ ,zależało mi na cd i byłem pewien ,że bedzie pasowało błednie myslac ,ze jest znormalizowane jak wiekszosc radii a tu szok i stres bo radio jest typowe tylko do colta w zwiazku z powyższym mam takie radio i bardzo chetnie zamienie na radyjko nadajace się do Carismy oczywiście z cd lub sprzedam radio jest w idealnym stanie sprawdziłem w swojej Cari ale ma inne wejscie na komputer i nie działa u mnie wyswietlacz . Oraz jest nietypowo duże więc miejsce jego jest oczywiście w Colcie tam napewno pasuje idealnie Jeżeli jest ktos zainteresowany tematem prosze o kontakt . Pozdrawiam
Przepraszam moderatora jesli napisałem nie w tym temacie ale myślę ,że sprawa jest ogólna a forum do pomocy

porysowany gal

wiec tak w serwisie mitsubishi auto wache powiedzieli ze ceny zaczynaja sie od 500zł za element czyli wyszło by 6tys no chyba ze by policzyli klapke wlewu paliwa cały bez dachu
jak pytałem sie u lakiernikow gdzies gdzie wjechałem bo slyszałem ze dobrze malują to ceny tak od 4tys w górę,
jednak usłyszałem kilka razy taka opinie ze nie wyglada to na przypadkowe porysanie ze mialem pecha czy akurat komus sie gal nie spodobał tylko na bardziej takie ze ktos mnie nie lubi, jest zazdrosny czy cos w tym rodzaju i ze pewnie skonczy sie to tak ze jak pomaluje to za jakis czas bedzie to samo
i co za tym idzie lepiej poczekać przemeczyc sie porysanym i malowac po długim czasie
lakiernicy obejrzeli i powiedzieli ze nie jest do blachy tylko do podkładu i ze o korozje nie musze sie obawiac.
i biorac pod uwage te fakty i to ze chciałem go sprzedac i zmienic na cos ekonomiczniejszego (carisma ) za to co dostałem założyłem gaz i zostawiam gala
zmieniłem migacze bo te były zbite i cała gotowke zainwestowałem w gala
a lakiernika przełożę na jesen lub nawet wiosne by za rok po zimie wyjechac galem bez skazy

Nawijanki kujawsko - pomorskie

Carisme mam od około 3 tygodni.

Przed zakupem szukałem różnych aut, żadne z nich nie było z pod znaku trzech diamentów. Jednak pewnego dnia trafiłem na Carisme, po oględzinach wiedziałem że to będzie to auto, mimo ze akurat oglądane auto zostało sprzedane zanim ja je kupiłem, ale życie... Udało się znaleźć inną Cari .

No ale do rzeczy, wcześniej przed zakupem rzadko spotykałem mitsu na drodze, a Carisme to już w ogolę, teraz gdy już mam Carisme, wszędzie ich pełno gdzie się nie ruszę widzę ten model . Nawet pod blokiem ktoś ciągle parkuje inną Carisme, której wcześniej nie widziałem.

Więc albo przyszła moda na ten samochód, albo już zachorowałem na mitsu-manie w każdym bądź razie gdzie się nie ruszę widzę mitsubishi . No może nie jest to efekt Astry / Octavi / Passata, których jest pełno, z całym szacunkiem do tych pojazdów, ale jednak widać sporo mitsu na drogach, tzn ja widzę .

Co do reakcji innych osób to albo się nie znają na motoryzacji i nie mają zamiaru tego zmieniać albo słyszę zdania w stylu " To kiedy dasz się przejechać? " bądź "Kiedy mnie przewieziesz? " . No i oczywiście zdania w stylu: "O japoniec, dobry samochód" tylko co ma Carisma z japońca ? oprócz marki ?

Przesiadłem się z mercedesa 190E, i wrażenia są na plus dla mitsu (chociaż ciężko porównywać auto 19 letnie z 9 letnim , pod względem komfortu jazdy MB wychodziło nawet troszkę lepiej - ech ten sentyment , ale w Cari też jest świetnie ).

Jakie rozmiary powinna posiadac felga do Lancera >96

Moze nie sprzedac, a zamienic na Mitsubishi z wiekszym silnikiem (Galanta, Carisme).
Ogloszenie na necie tkwilo jakies 2 miesiace... Przez ten czas zglosil sie jeden gosc, ktory byl zafascynowany autem, ale chyba obejrzal je dla samej przyjemnosci ogladania i tyle.
Trudno, na razie musze pochamowac zapędy na więcej kucy Poza tym mechanicznie auto jest doprowadzone do stanu idealności więc nie powinno sprawiac klopotów przez długi czas, a to jest jego wielka zaleta!

troche o quizie i zakupie VW przez Arturra

niestety mitsubishi zrazilo mnie totalnym olaniem gwarancji na perforacje nadwozia, tak sie nie traktuje klientow jak mnie potraktowano.
caly czas mam sentyment do mitsu, nawet zajechalem do salonu do jacka zobaczyc co i jak ale jednak odpuszczam mitsubishi.
z golfem jeszcze nic nie wiadomo bo narazie zostawilem sprzedawcy swoja wizytowke i zagwostke na cene 56tys (przypomnie ze oferuje mi V za 58 plus alarm) i zobaczymy co bedzie.
z mitsu rozstaje sie definitywnie bo dostaje w spadku audi (a raczej przejmuje swoje udzialy ) poniewaz brat kupil sobie 740i z 96r w angli.
jesli uda mi sie kupic tego golfa to moja carisma bedzie do sprzedania w cenie rynkowej, ale to jeszcze nie wiadomo.

mitsubishi carisma 1.6

niebieski, manual, bez skor i cudow, 43 000 mil, rejestrowany 2001, ostatnio serwisowany w styczniu chyba lub koniec grudnia okolo 2000 mil temu(wszystko jest w ksiazce), wymienione klocki przod i tyl, filtr, olej, filtr powietrza wymieniony w zeszlym roku, auto ma dwa nieduze wgnioty(powiedzialbym wgniotki), smiga dobrze i jestem z niego zadowolony,
po wyspie pali 9-10l/100 km, na trasie przy 130 km/h pali 7l/100km. bylem nim raz w polsce i raz we francji - zadnych problemow

sprzedaje bo mam okazje kupic vana i to jest niestety warunek sprzedazy: van nie moze zostac sprzedany szybciej niz moje auto

cena 1000 f nie podlega negocjacji, auto mozna zobaczyc codziennie po poludniu blisko polskiego kosciola, tel 07797 916 727

mam jeszcze komplet nowych wycieraczek do niego, i w tej chwili pol baku paliwa, kupujacy zgarnia wszystko

Kupie 3L ke:)

Czesc
Nosze sie zamiarem kupienia 3L
nie mam wielkich wymagan poza kilkoma rzeczami:
-zadbany
-wspomaganko
-klimka
reszte tj brak radia,zwykle felgi,kolor itp przeboleje jezeli nie bedzie w moim typie
ogolnie na razie dysponuje jakimis 13 tys...albo raczej bede,bo musze sprzedac/zamienic mitsubishi carisme:)...

[SPRZEDAM] MITSUBISHI CARISMA 1,9 TD

WITAM. MAM DO ZAOFEROWANIA ŁADNE MITSUBISHI CARISMA 1,9 TD, Rok produkcji 1998, Przebieg [w km] 236000, Moc silnika [w KM] 90 . AUTO JEST ZADBANE, EKONOMICZNE, WYGODNE I NIE BYŁO W NIM PALONE. WYPOSAŻENIE : KLIMATYZACJA, PODUSZKA POWIETRZNA, KOMPUTER POKŁADOWY, RADIO+CD, CENTRALNY ZAMEK NA PILOTA, ALUFELGI. DODATKOWO DRUGI KLUCZYK Z PILOTEM I KOMPLET OPON ZIMOWYCH NA STALOWYCH FELGACH. Cena do uzgodnienia. KONTAKT POD NR TEL . 601-230-332 (na życzenie prześlę zdjęcia)

[S] Mitsubishi Carisma 1,9 TD

Mam do sprzedania autko:

Mitsubishi Carisma

Silnik
Pojemność - 1900 ccm
Typ silnika - diesel
Moc - 90 KM

Dane:
Przebieg - 164 000 km
Nadwozie - Sedan
Rok produkcji - 1997
Kolor - srebrny metalic

Wyposażenie:
- ABS
- Alufelgi
- Immobilizer
- 2 poduszki
- centralny zamek
- wspomaganie kierownicy
- aluminiowe felgi
- welurowa tapicerka
- radio + CD + MP3
- regulowana kierownica

Właściciel niepalący 8-)

Cena: 13 500 PLN ( do negocjacji ) :-)

POMOC LAIK ZAKUP CHEROKEE

Niewiem od czego zacz?c oooo
Dobra po pierwsze jestem kompletny Laik w dziedzinie terenowych samochodów, ale ze wzgl?du na rodzaj wykonywanej pracy, czyli codziennie 200km po naszych kochanych wiejskich drogach pomy?la?em o zmianie samochodu na terenowy
I z tego co mi do tego nie skomplikowanego omuzgowia dosz?o to xj lub zj(a te sprytne skruty to wyczyta?em przez ostatni tydzie? wertowania forum)
Zarejestrowa?em sie gdy? przez najbli?sze dwa miesi?ce b?de potrzuca? wam linki do ofert sprzeda?y, bo tak planuje zakup auta na koniec lipca.
A jak by sie znalaz? kto? dobry i pojecha? ze mn? obluka wynalazek wybrany to bym by? uradowany jak nie wiem co bo moje poj?cie sie ko?czy tam gdzie wasze sie zaczyna.
Mój wybór zakupu to b?dzie oscylowa? w rocznikach 90-94 i 4.0 lub 2.1 td.
Oczywi?cie w 4.0 to gaz. Je?eli chodzi o kase to podejrzewam, ?e to mi wyjdzie nie wi?cej ni? 15.000 a nie mniej my?le jak 9.000. Chocia? znowu niewiem czy przy pietnastu jak by si? uda?o to czy nie zj
Obecnie je?dze mitsubishi carisma 1995 i o 4x4 to wiem tyle co z forum

Nowy, stary samochod. Co kupic?

Nadszedl czas na kupienie nowego "starego" samochodu i musze prosic was o
rade. Od stycznia mieszkam w Szwajcarii i dlatego tez musze kupic samochod
tutaj . Po przejrzeniu setek ogloszen itp. mam totalny metlik w glowie i sam
juz nie wiem co wybrac. W sumie nie mam jakis specjalnych ograniczen
finansowych (oczywiscie w rozsadnych granicach), ale z drugiej strony nie
mam ochoty wywalac nie wiedomo ile kasy na samochod, ktorym bede jezdzil
dokladnie poltora roku i ktorego bede musial tutaj (w Szwajcarii) sprzedac,
bo sprowadzic do Polski nie bedzie mi sie go oplacalo. W gre wchodzi pare
modeli: wszystkie w pelnym wyposazeniu, sprzedawane w Szwajcarii, z pelna
dokumentacja, roznice w cenie sa pomijalne (+-5tys PLN).

1) Fiat Bravo/Brava 2.0 HGT '99 (155KM)
2) Opel Vectra 2.0 16V '98
3) Focus 1.8i, 2.0i '98
4) Miala byc Kappa 2.4 20V '97, ale niestety odpada. Chyba jej tutaj nie
lubia w serwisach ;(((( A moze jednak?
5) Mitsubishi Carisma 1.8 GDI '98 (125KM)
6) Honda Prelude 2.2I V-TEC (185KM) '97
7) Audi A4 1.8 20V Turbo (150KM) '96
8) Honda Civic 1.5I V-TEC 2000rok (114KM)

Zalozenie: samochod nie bedzie sprowadzany do Polski, rejestrowany w
Szwajcarii, jazda przewaznie w dwoch trybach:
a) po autostradach, np. trasa Zurych-Wroclaw - predkosci ok. 180-190kmh;
Chcialbym nie ogluchnac po takiej jezdzie i jechac w miare bezpiecznie (w
sensie "stabilnosci" i trwalosci samochodu); Zuzycie paliwa jest tutaj
sprawa drugorzedna.
b) jazda po gorach w Szwajcarii (Alpy) - predkosci szwajcarskie (tzn. 80kmh
na niezabudowanym); Samochod ma sie trzymac drogi na ostrych zakretach.

Prosze o wszelkie za i przeciw dla poszczegolnych modeli, ewentualnie o
jakies inne typy (jezeli ktos sie orientuje w cenach w Szwajcarii, to tak do
20kCHF)

Cos mnie kusi na pkt. 1 ;-) - moze mi to ktos wybije z glowy....

Pozdrawiam
Tomek

Sprzedam Mitsubishi Carisma 98'

Mitsubishi Carisma - 1998., 1.6-16V Benz.,Kupiony w salonie w
Polsce,serwisowany,srebrny metalik,5d,el.szyby,el. lusterka,klima,2xAir
Bag,welur,komputer,wspomaganie,ABS,RM,stan bdb.

Przebieg - 180 000 tys.

Cena - 26 000 PLN.

Pierwszy samochód za 3000, max 3500

Golf 2 zupelnie mi sie nie podoba. Podobaja mi sie samochody w stylu mitsubishi carismy ale niestety mam tylko 3500 a nie 10 000 zlotych.
Akutalnie jestem w 2 klasie liceum i jak wiadomo z kasa krucho, wiec cos lepszego nie wczesniej niz za 2 lata.
A dlaczego Volvo tak trudno sprzedac?

Mitsubishi Carisma

Cytat:mialem Carisme od nowosci, przez 6 lat
rocznik 2002 1,9DI-D 116 km
jedyna zaleta auta to spalanie. palilo bardzo malo ropy. ok 6 litrow. jednak czesto goscilem w serwisie. Turbina sie rozpadla po 150 tys km
ja nie polecam tego autka


bo samochodem wyposazonym w turbosprezarke to jezdzic 3eba umiec
Kumpel w BMW 530D 2001r. po 120 000 zajezdzil turbo. Szybkie gaszenie po szybkiej jezdzie, krecenie na zimnym jezdzenie na oleju wiecej niz max 15tys km to zabojstwo dla turbiny.
Druga sprawa ze niezaleznie czy to jest DID ( a przypomne ze DID w Mitsubishi to sa jednostki RENAULT) HDI, DCI, TDi to sa to dosyc awaryjne jednostki napedowe.
Pare dni temu stalem na parkingu i zauwazylem nowego Golfa TDI na rozkraczonego na srodku drogi. Podeszlem pomoc go popchac. Byl juz jakis mechanik. Zapytalem o co chodzi ...a on turbina padla w 3 letnim samochodzie....
Moim poprzednim samochodem byla Laguna 2 1,9Dci 120KM. Przy 120tys km sprzedalem bo niedosyc ze turbo mi poszlo to wtryskiwacze zazely niedomagac itd.
Moze diesle sa oszczedniejsze ale ich drozsza eksploatacja,serwis oraz duuuzo wieksze prawdopodobienstwo wystapienia awarii decyduja ze nie oplaca sie kupowac diesli. Ale to jest tylko i wylacznie moja opinia.

W firmie mamy sporo samochodow wyposazonych zarowno w diele jak i benzyniaki. I jesli chodzi o frekwencje to diesle duzo bardzie zawodza. CDTI,HDI,TDI... a benzyniaki?? jezdza jezdza i jezdza.

Wracajac do tematu od 4lat mam Carisme po liftingu w silniczku GDI. Bezposredni wtrysk benzyny(benzyniak). Odpukac oprocz lania plynu do spryskiwaczy nawet raz nie zajrzalem pod maske. Autko kupilem uzywane, w tej chwli mam 163 tys km.
Jestem zachwycony z tego silniczka.
Nigdy nie kupie innego rodzaju silnika niz benzyniaka.

Wracajac do Twojego pytania. Polecam odwiedzic forum ktore dotyczy Mitsubishi a nie pytac gdzie kolwiek....
TYLKO i wylacznie uzytkownicy danego modelu moga Ci dobrze doradzic/ poradzic przy wyborze samochodu.
wojtex_ na kilka set CARISM na forum Mitsumaniaki nie pamietam nawet jednego przypadku zeby padla Turbina w DID.
W ogole jesli kupisz zadbana Carisme i o nia dbasz to dostajesz bardzo bezawaryjne auto.
Wystarczy nawet posilic sie NATem gdzie Carisma zajmuje same czolowe lokaty pod wzgledem niezawodnosci
Bardzo polecam Carisme.
Pamietaj tylko zeby kupic auto zadbane-ale to sie tyczy kazdej marki. Jak w przyslowiu jak dbasz tak masz...
Pozdroo

Doradzicie?? Liczę na Wasze opinie:)

a ja powiem szczerze. Za 13 tys to najnowsze autko nie bedzie, tym bardziej przy takich wymaganiach. Jesli nie najnowsze to trzeba sie liczyc z tym ze cos tam trzeba bedzie zrobic, a na pewno zaraz po kupnie trzeba powymieniac podstawowe rzeczy jak plyny, filtry, rozrzad... (i tu nalezy miec zaufanego mechanika aby dobral takie czesci ktore nie zrujnuja nam kieszeni ale tez nie bedzie to najtanszy chlam ktory nie da gwarancji ile podziala... warto tutaj zasiegnac opinii na forum klubowym danej marki, zazwyczaj osoby ktore od kilku lat uzytkuja dane autko juz maja jakies doswiadczenie w czesciach ktore warto polecic a ktore nie, w przypadku mojej marki, mitsubioshi mamy nawet swojego handlarza czesci, ktory ma tansze niz w ASO a tez oryginalne)
Handlarzy faktycznie trzeba omijac szerokim lukiem, bo tam chodzi o to zeby tanio kupic (czyli w nienajlepszym stanie) podpicowac i drogo sprzedac.
Najlepiej szukac od pierwszego wlasciciela, ale tych to jak na lekarstwo :/ Ja tez mam autko 10 letnie, kupione w polskim salonie i mam je od nowosci i powiem szczerze ze na nowe szkoda mi kasy bo za 50-60 tys pln jak patrze jak te auta sa wyposazone to gorzej niz moje 10-cio letnie, a uzywane to wlasnie trafic cos godnego uwagi to dziekuje, pojezdze swoim bo jest o niebo lepszy....
A może właśnie coś z Mitsubishi, taki Lancer z lat 96-98 w tej cenie spokojnie znajdziesz... Bo Carisma bedzie chyba ciut drozsza w dobrym stanie (ja swojej za mniej jak 15,000 PLN bym nie sprzedal)
Jak bedziesz zainteresowana zasiegnieciem opini na temat jakiegos konkretnego Mitsubishi to zapraszam na forum mitsumaniaki.com/forum fachowo pomozemy i doradzimy, nawet ktos sie znajdzie zeby pojechac i oblukac (troche w polsce nas jest )
Pozdrawiam i zycze powodzenia w poszukiwaniu.

Może jakieś Spotkanka dla Łodzi i okolic ...

No postaram sie ale nic nie obiecuje. Jak bede to bede chcial przyjechac nissmo ale jak sie nie da to chyba mi wybaczycie ze bede mitsubishi

Ps. sprzedam carisme chetnie zamiana na p11

Alufelgi 17" Dezent 4x100 ( BMW e30 i inne) +opony letn

Mam do sprzedania felgi od BMW e30. Felgi są firmy DEZENT 17" rozstaw śrub 4x100 + opony letnie Maxxis 205/40Z/R17.Felgi są proste nie pokrzywione, nie pobijane , mam je od nowości ( 2 lata)nigdy nie byly prostowane.Jedna felga ma troszkę rant obity ale deliakatnie(widać na zdjęciu nr 9).Cena nowej felgi bez opony DEZENT 4x100 tylko że 15" a nie 17 " kosztuje 350 zł. Zdjęcia felg pod linkiem:
http://otomoto.pl/index.p...how&id=C8157190

Rozstaw śrub pasuje do:
* BMW series 3 ( e30 )
* Daewoo ( Kalos, Lanos, Nubira, Nexia , Espero )
* Citroen ( C1 )
* Dacia ( Logan )
* Daihatsu ( Gran Move )
* Fiat ( Grande Punto )
* Honda ( Civic, CRX, Jazz, Logo )
* Hyundai ( Accent, Atos, Getz )
* Kia ( Picanto, Rio, Sephia, Shuma )
* Mazda ( 323, Demio, MX3, MX5 )
* Mini Cuper
* Mitsubishi ( Carisma, Colt, Lancer )
* Nissan ( Almera N15, Kubistar, Micra, Note )
* Opel ( Astra, Calibra, Combo, Corsa, Meriva, Tigra, Vectra )
* Peugeot ( 107 )
* Renault ( Clio, Thalia, Kangoo, Laguna, Megane, Modus, Safrane, Scenic )
* Rover ( 200, 25, 400, 45 )
* Seat ( Arosa, Ibiza, Cordoba, Inca, Toledo )
* Skoda ( Felicia )
* Suzuki ( Baleno, Ignis, Liana, Swift, Wagon R+ )
* Toyota ( Aygo, Celica, Corolla, Corolla Verso, MR2, Starlet, Yaris
* Volkswagen ( Caddy, Golf III, Lupo, Passat B4, Polo, Corrado )
* Volvo ( 440 / 460 / 480, rok 86 > 97 )
Co do ceny to prosze pisać rozważe każdą propozycje,cena za jaka chciałbym sprzedać felgi to 1400 zl(350 zł za sztukę) do negocjacji, zawsze można sie dogadać.Preferuje odbior osobisty.Więcej zdjęć wysokiej jakośći moge przesłać na e-maila.Telefon kontaktowy 518-721-769 , e-mail: barantk@o2.pl , gg:2943952

[ Dodano: Pon 30 Mar, 2009 ]

do sprzedania mitsubishi carisma

rok produkcji 1998 niebieski metalik
tax 30.12.2008
mot 02.01.2009
stan techniczny bardzo dobry
CENA 550 £
tel 07928870501

Sprzedam Mitsubishi Carisma 1.6 GDi 1998 Cena 600F

Sprzedam Mitsubishi Carisma 1.6 GDi 1998 Cena 550-600F

Samochód w bardzo dobrym stanie, MOT do 07.01.2010, TAX do 28.06.2009
Bardzo Ekonomiczne Autko

ps. Czas Zamienić UK na NORWEGIĘ
Ważne do 12.02.2009

Kim jestes MITSUMANIAKU?

Ja natomiast troszkę inaczej podszedłem do sprawy miśka otóż gdzieś w okolicach początków mojej pracy zawodowej (wczesne lata 90te) kumpel z ogólniaka z którym chodziłem do szkoły nabył (w sumie nie pamiętam czy on czy jego ojciec) pięknego niebieskiego metalika Colta 1.6 (GLI/GTI tez nie pamiętam co to dokładnie było) no i ilekroć z nim się tym przejechałem to zawsze byłem lekko blady (ależ to szło a na ówczesne czasy kiedy tłukłem dużego fiata to wręcz masakrycznie).

Jednakże na wiele lat sprawa Mitsubishi jakoś przycichła a i kumpel po paru latach sprzedał tego Colta. Gdzieś od 2 lat zacząłem się pomalutku oswajać z myślą iż trzeba zmienić Corsę którą jeździłem kilka lat na coś większego ale kompletnie nie miałem na myśli Mitsubishi.

Będąc na wakacjach w 2005r mama zadzwoniła do mnie iż jest ładna kilkuletnia Meganka wszystkomająca od pierwszego właściciela tanio do sprzedania albowiem gość chce kupić nowe auto. Dodam iż właśnie byłem na kempingu w Chorwacji z tym właśnie kumplem który miał kiedyś tego Colta a wtedy na kempingu posiadał takąż Megankę tak że sporo gadaliśmy o różnych bziumach i tak jakoś tematy wracały czasem do tego Colta. Po powrocie z wakacji okazało się że gość co chciał sprzedać Megankę oddał ja w rozliczeniu w salonie i wziął nową... deko się zestresowałem albowiem mentalnie już byłem na nią przygotowany ale nic to minęło kilka lat... (rok z kawałkiem dokładnie)

Po powrocie z kolejnych wakacji (tym razem wypad Corsą do Grecji) w 2006r nagle dowiedziałem się od kumpla z którym kilka lat pracowałem w jednej firmie iż jego ojciec nagle zakupił Forda Mondeo 2.5 V6 automata wszystkomającego z dvd itp. bajerami no i że ten kumpel deko się zestresował albowiem kilka miesięcy wcześniej ściągnął rozbitego Nissana Almerę i go naprawił co go trochę kosztowało i że gdyby wiedział iż ojciec kupi Forda to sam by poczekał i odkupił od niego Carismę... (tu przechodzimy już do sedna sprawy ) od tego momentu akcja nabiera tempa - jest 19 sierpnia 2006. Następnego dnia czyli 20 sierpnia 2006 rejestruję sie na forum mitsumaniaków i przeprowadzam szybki wywiad na temat Carismy, automatu itp. o tutaj i po kilku dniach (a dokładnie 24 sierpnia w moje imieniny) zapada decyzja - kupuję tego miśka co doszło do skutku 26 sierpnia 2006 - zatem w tydzień ,,przybyłem, zobaczyłem zakupiłem'' miśka Później było trochę perypetii i misio miał lekko pokiereszowaną na parkingu mordkę przez niedobrego passata ale teraz jest cacy-cacy i oby tak pozostało.

Kim jestes MITSUMANIAKU?

Czytam ten temat i spotkałem posty w których to kobietom się mitsu nie podoba....ale może od początku

Mój gal to nie jest pierwsze mitsu w moim życiu. Można na ten temat przeczytać O TU. Ale przygoda z moim kochanym galem EA zaczęła się już po ślubie z moją małżonką i o tym chcę opowiedzieć.

Otóż, jeździłem Fordem Mondeo Kombi 1.6 16v, który to w pewnym momencie zaczął się rekordowo szybko sypać. Nie nadążałem z naprawami. Podjęliśmy decyzję, że pojadę do Niemiec po auto, ale najpierw muszę sprzedać forda. Jak zdecydowaliśmy tak zacząłem szukać klienta na "złom" (bo niewiele dobrego było w fordzie) i nowego auta. Moje zamiłowanie do galantów moja żonka znała już długo, więc i ona nie była dłużna przy poszukiwaniach. Jadąc w Łodzi zobaczyła gala EA i pokazując na niego palcem powiedziała że chce takiego. Nie powiem że się wspierałem bo bym skłamał. Zagotowałem się, ale nie dla tego że byłem zły......z radości.....bo była nadzieja na spełnienie marzenia. Zacząłem szukać. Czasu miałem mało, bo po dwóch dniach od rozpoczęcia poszukiwań mój ford się sprzedał, a i brat sprzedał swoje auto (w tym samym dniu). Dostaję telefon.....i zapada decyzja.......dziś jedziemy.....no to ja internet, żona obok, i szukam. Znalazłem kilka egzemplarzy, i kilka Carism. Oczywiście musiałem się nagadać że brat miał Carismę i jest super, ale żona podchodziła do niej sceptycznie.
Pojechaliśmy do Niemiec, przywlokłem Gala. i na gorąco wsadziłem w niego żonę..............I to był mój błąd..........bo coraz częściej tracę auto, a ona już chodzi i mówi że chce Colcika

Także moja żona zachorowała na to samo co ja.......Mitsubishi.......Pozdrawiam i Szczęśliwego Nowego Roku Życzę.

Carisma Stanika

witam po wakacjach
Turcje odwiedziłem, i co ciekawe masa Mitsubishi jeździ, ale w wydaniu ciężarowym i autokarowym. U nas autokarów czy ciężarówek (dostawczaków) Mitsubishi jest jak na lekarstwo a tam chyba co trzeci Oki, ale nie o tym tutaj...
Przed wyjazdem, czyli juz praktycznie miesiąc temu wysłaem do Japaneze maila z listą potrzeb (rozrząd plus karton innych duperelek). Początkowo były problemy z dotarciem maila ale sie udało i miałem obiecane, że dostanę odpowiedź niebawem. No cóż, do wyjazdu nie dostałem, ale nie spieszyło mi sie. Ale teraz już wróciłem, znów ze dwa telefony do japaneze i obietnica, że odpis na pewno będzie. no i sam nie wiem. W sumie minął miesiąc odkąd zacząłem tą sprawe załatwiać i jeszcze nawet nie mam wyceny.. aż mi głupio dzwonić po raz kolejny i pytać czy bęzie czy nie. Bo rozrząd zaczyna się robić pilny. A też niechciałbym dzwonic co tydzien i się narzucać. poczekam jeszcze z tydzień i jak nie będzie odzewu to chyba poszukam gdzieś indziej, bo aż mi głupio tak dzwonić 10 razy przez miesiąc.
A poza tym zapadła decyzja o zmianie autka (bynajmniej nie podyktowana jakąś awarią). na wiosne będzie moja Carisma do sprzedania (to informacja dla ewentualnych zainteresowanych ) Generalnie w polu zainteresowania jest Galant 2,5 V6 sedan z rocznika minimum 2002 (niestety tych autek jak na lekarstwo, ale za to ilosc do ceny jest bardzo korzystna) ale też w oko wpadł mi Leon z silnikiem albo 1.8T 180 KM albo 1.9 TDI 130 lub 150 KM (gdzie znow cena do mocy i osiągów jest doć korzystna). po prostu ponieważ nie mam jeszcze rodziny, wiec jakiegos mega duzego samochodu nie potrzebuje to chyba rozejrze sie za czyms tez miejszym ale z wiekszym silnikiem. Niestety TT w dobrym stanie i w miare mlodym roczniku chyba beda poza moim zasiegiem finansowym. Ale to problem wiosny przyszłego roku. Na razie problemem jest kupienie części do mojej Carismy.
Pozdrawiam

Kostka ISO - adaptor do Mitsubishi

Halo ziomale

chcę przetestować nowe radio (nieoryginalne) i potrzebuję przejściówkę (kostkę) ISO. Na Allegro pełno tego, ale ja potrzebuję szybciej - ma ktoś do sprzedania?
Carisma 2001 r.

[Cari 1.6] a może Cari 1,6??

Cytat:Manysh, ciagle piszesz jaki to złom ci sie trafił, to dla czego tej Cari dawno nie sprzedałeś jezeli kosztuje Cie majatek.



zle mnie rozumiesz. Ja nie pisze ze to złom, ze mi sie trafił złom ,czy cos takiego, NIE cały czas powtarzam ze to jest niesamowity silnik i niesamowite auto ( np psuje sie tylko w czwartek w moim przypadku i zawsze pod domem joke !! choc prawdziwy ). Kupiłem go 4 lata temu z małym przebiegiem po serwisach w mitsubishi, za porządne pienidze, zeby nie było !! i swietnie mi sie jezdzi do dzis. Jest pewnien problem po tych wszystkich latch zaczeły sie małe nie istotne usterki, które probowałem naprawic, i szybko sie przekonałem ze w GDI to nie jest tak, ze idziesz do serwisu, czy mechanika, mówisz co jest, za 3 dni odbierasz auto ,płacisz niewazne ile i cieszysz sie jazda ...OOOO NIE w przypadku GDI musisz czekac , czekac, czekac, czekac , kombinowac, szukac, byc małym mechanikem! (nawet jak nie chcesz nim byc ) itp Wszystko sprowadza sie do tego, gdzie mozna dostac ta mała pierdołke, która sie popsuła ( lub duza ) i gdzie ja do cholery mozna kupic, gdzie ? w japonii ? kiedy ? za rok !! Gdyby Carisma była produkowana do dzis! kupił bym drugą i pewnie GDI,jednak tak nie jest i napewno na 100000% w tym roku mój kochany misiek pójdzie pod młotek, dlaczego ? bo mi sie juz nie chce, ja nie jestem hobbysta,nie chce mi sie wyciagac przepustnicy! nie chce mi sie uczyc obrotów ,nic mi sie juz nie che ! chce JEZDZIC ! Mam sasiada ma carisme 1.8 GLX ( chyba ),wyglada jakby ja ktos z kazdej strony z maczugi przyłozył, pali w niej pety,pewnie tez S(...)a w niej, nie wazne ! on odpala silnik i chodzi jak szwajcarski zegarek,Piekne brzmienie,jak odjezdza to nawet nie słychac. Ja odpalam TATATATATATATATATATATATATATATTATATATATATATATATATATATATATATATATATATATATATA
pozniej TUTUTUTUTUTUTUTU dopiero jak juz jade 10min CYCYCYCY Naprawde i z pelna odpowiedzialnoscia odradzam, odradzam mimo ze to super auto nadal odradzam, ja jestem konsumentem , jak bym był pasionatem kupił bym, ... niewiem Junaka :)Pozniej czytam temt "Jaka carisme kupic 1.6. 1.8 czy 1.8GDI" ..............."szukaj GDI jest najlepsza" pozniej ta sama osoba która kupuje GDI pisze w dziale techniczym ..." cos mi puka w silniku" ........odpowiedz " Normalne nie przejmuj sie ciesz sie zyciem" .....jak ci sie nie podoba zawsze mozesz wymieniac popuchacze co 4 miesiace

Prosze was !!! zdaje sie ze tylko wichura1 ma zdrowy rozsadek ?

Jeden z 2 :)

Niestety nic Jak Ci się np. nudzi to wrzucam garść ogólników. Daj znacz jak przegiełem z banałami, OK?
To takie moje wrażenia...phe..
Rozkład cylindrów V6 czy też V8 daje poszczególnym garom lepsze możliwości akustyczne:) Stąd ta fascynacja bulgotem i rykiem V6 .
Cylindry widlaków stabilizują się nawzajem w parach i jako całość. Chodzą gładko wręcz elegancko. Fałszóstki to zresztą juz arystokracja w motoryzacji. Mają wszystkiego więcej! Teoretycznie trwalsze, co przekłada się mocniejsze "wstawianie im" przez właścicieli.Nie pytaj mnie o V6 w Galusiu bo pamiętem z poszukiwań ze 2,0 miał potencjał i przyjemny dzwięk, a 2,5 miał uciąg TURBO-Traktora, a rycząc na obrotach, wywoływał uśmiech typu tzw "CIACHO" na wszystkich twarzach Serio to tyle pytaj właścicieli:)
Galant to zwykle "ośka" a więc wszystko co waży, nie wyłączając Ciebie czy mnie, świetnie się rozkłada... ale tylko na połowę wszystkich kół Sytuację zmienia 4x4, a jeśli jeszcze pokombinujesz to taki rozkład mas jest świetnym i tanim tuningiem! Oczyw V6 + 4x4 = 3 tony eee.. W każdym razie sporo więcej.

Gaz, to mi pasuje do V6 Forda, Opla, A lepiej do R4 Renault, Audi, Nissana; po prostu do zwykłych 8, 16 i 24 zaworowych silników.Takich z prostą konstrukcją w jakiejś sprawdzonej b. masowej, konwencji.
Jednostki, w które włożono troche więcej pracy proj. i innowacji w rodzaju: Vtec-Honda, Twin Spark-Alfa potem V8 Mercedesa z jakimś przełomowym wtryskiem.Prócz tego wszystkie konstrukcje marek które mają z zasady i zawsze bardzo dokładnie spasowane elementy pracujace motoru. W szczególności zaś, te które są w stanie owo spasowanie utrzymać na dobrym poziomie przez wiele lat. Są to Porsche, nowoczesne Audi, Subaru, Honda, Mazda (kto widział gaz w Wanklu?) Jakieś bardziej skomplikowane Nissan czy Toyota i oczywiście Misiek Silniki tych aut są twarde. Tak. Są. Smarowanie jednak muszą mieć tak dobre jak dobra jest sama ich konst. i jakość!
Nawet jak nalejesz do Escorta soku z Gumi-jagód to nie zrobi tyle km co Mitsubishi. Jeśli jednak, smarować cylinder od góry będziesz suchym jak pieprz LPG (nie daj Bóg złej jakości!) to silnik utraci wszystkie swoje walory. A jeśli ten silnik jest finezyjnie zbudowany to wyciągnie kopyta (Wywali wał bokiem ) wszcześniej niż 2,0 z Ford-a Sierra, który ma tolerancje na:
zacier, ropę, mixol, wódę, farbe olejną, wodę toaletową"Rywal", chyba nawet na siki i paliwo rakietowe...acha, i na brymę.. (kto wie, może i na dobry płyn do spryskiwaczy? znajomy niemiec mówił "alles... diesel.. oder Chanel No5 schon gut.. auch")
Mitsubishi poszło jednak w R4. Bo Lancer Evo... I Carismy chcieli zylion sprzedać(!)

+53% mitsubishi w maju

2005-06-03 16:10
Źródło: MCC Car Poland

Jedni producenci cierpią na utrzymującą się przypadłość stagnacji sprzedaży nowych aut, a inni wręcz przeciwnie - korzystają ze spadku cen na swoje importowane auta.

Sumaryczna sprzedaż importera aut Mitsubishi w Polsce w maju wzrosła aż o 53,4% w porównaniu z tym samym miesiącem zeszłego roku. W sumie w maju sprzedano 250 aut tej marki w porównaniu do 163 w 2004 roku. Od początku bieżącego roku 1126 osób kupiło auta tej marki. Największy wzrost sprzedaży zanotował Mitsubishi L200 (100% wzrostu), następnie Lancer sedan (32,3% wzrostu) a także Lancer kombi (30,8% wzrostu). O 25% zwiększyła się sprzedaż Pajero Pinina.

O ile w stosunku rocznym jest dobrze, to sprzedaż liczona od początku roku spadła o 11%, czego przyczyną jest między innymi wycofanie z oferty zeszłorocznego bestsellera – Mitsubishi Carisma, który przestał już być produkowany. Obecnie najlepiej sprzedającym się modelem jest zdobywający coraz większe uznanie klientów Mitsubishi Colt, który od początku roku znalazł już 375 nabywców.

Rośnie także popularność Lancera w zarówno w wersji kombi (41,3% wzrostu od początku roku), jak i sedan (37,4% wzrost). W sumie 232 klientów zdecydowało się na kupno aut z rodziny Lancera. Do końca maja aż o 128% zwiększyła się sprzedaż Outlandera (114 klientów wybrało ten model). 113 miłośników terenówek stało się posiadaczami Mitsubishi Pajero, co stanowi niemal 163% wzrost w stosunku do pierwszych pięciu miesięcy 2004 roku.

Dobre wyniki sprzedaży są także notowane w całej Europie, gdzie sprzedaż aut Mitsubishi zwiększyła się od stycznia do końca kwietnia 2005 roku aż o 24%. W samym kwietniu sprzedano 20 825 aut (9% więcej niż w kwietniu 2004), a w ciągu pierwszych czterech miesięcy sprzedaż wyniosła 91 414 aut. Najpopularniejsze modele wśród europejskich klientów to obecnie Lancer, Colt i L200.

Cari - 1.8 GDI

Historia Mojego Mitsubishi rozpoczęła się bardzo niewinnie. Od 3 lat byłem posiadaczem Hondy Concerto, bardzo przyjemne wozidło, o które na prawdę dbałem i było zaraz po żonie - czyt, bardzo ważne Tak w sumie dla żartu wystawiłem samochód do sprzedania nie na serwisach tylko na lokalnym forum hondapodkarpacie i wymalowałem kartkę do sprzedania. Pomyślałem że jak dostanę cenę jaką zaproponowałem to pójdzie. Trzy dni minęły i Hondy już nie było trochę tęskniłem. No i problem co zakupić ?? W rachubę wchodziły tylko Japońskie Marki. Patrzyłem, za Hondą Accord, Toyotą Avensis, oraz Mitsubishi ale Space Star. Kilkanaście ogłoszeń i wertowania różnych gazet i nic ciekawego. Aż pewnego razu pomyślałem o Carismie i to było to !! Studiowałem różne portale, forum Mitsumaniaki, (bez logowania było trochę uciążliwe). Kilka sztuk oglądnąłem - po prostu padaka na Podkarpaciu !! No i dzwoni do mnie znajomy z hondapodkarpacie i mówi, że do sprzedania jego kuzyn ma Carisme 1.8 GDI w na prawdę ok stanie !! No to do niego, oglądanie, sprawdzanie, zastanowienie (miałem na to czas, nie była nigdzie wystawiona na serwisach aukcyjnych) i 05.07.2009 Mitsubishi Carisma 1.8 GDI trafiła w moje ręce. Jest oczywiście parę szczegółów do zrobienia, ale to na czasie i zarazem z funduszami bedzie szło. Jak na razie zrobiony został kompletny rozrząd, olej i filtry i prawie wszystkie płyny Oby się trzymała !!


Chce czy nie z Misiami sie nie roztane - czyli 2 juz MIS

Troche ponudze ale niech i tak bedzie kiedys sam to pewnie przeczytam dla przypomnienia. Zaczelo sie wszystko w sierpniu 2003 roku wtedy to zdecydowalismy sie na zakup Carismy. Bylo przy tym troche perypeti i tak oto Trzy diamenty wdarly sie do naszego zycia. Auto rewelacyjne, salon i serwis zarcik bardzo dobre to od nich sie wszystko zaczelo. Pokazali ze tam jest nie tylko handel ale i pasja i to bardzo zarazliwa. Przez ponad 2 lata byla Cari ktorej czasem mi brakuje. I przez to ze wszystko sie jakos dziwnie potoczylo zamknelismy firme i trzeba bylo sprzedac naszego misia i wtedy to wlasnie pojawil sie oczywiscie nowy mis no moze nie nowy jesli chodzi o rok produkcji ale nowy dla mnie. Troche papierologi troche pomocy i kolejne auto od Jackiego (na nastepne musze dostac duzy upust) A zapomnialem po drodze pojawily sie Mitsumaniaki i z nimi jakos leci. Wracajac do auta kupilismy Eclipsa 2,4 Spidera i tu zaczyna sie nasza przygoda o ktorej sobie popisze troche i udukumentuje zdjeciami. Jak kogos nudzi to niech wlaczy ignorowanie tematu poniewaz bede tu sukcesywnie nanosil zmiany.
Troche faktow:
Mitsubishi Eclipse
Silnik: 2351cm3, 113 kW, 112 tys mil
Waga 1380 kg
W posiadanie owego auta weszlismy w pazdzierniku 2005 r i tu zaczyna sie zabawa.
Pierwsza minuty z autem podlaczenie radia i zagladanie wszedzie aby poznac auto. Diagnoza brak oswietlenia wewnatrz tysiace zabezpieczen, dach otwierany recznie. Dopiero potem dotarlo do nas ze jest to amerykanin i to taki nie okrzesany czyli swiatla nie spelniajace norm, oponki lysawe, i troche niesprawnych rzeczy. Tak to jest jak dorwa sie Polscy specjalisci do montowania alarmu i sprzetu audio. Okazalo sie ze montujacy alarm nie znal specyfiki japonskich aut i przez to cale zamieszanie. Mamy to juz jednak za soba alarm dziala juz normalnie, radio wraz z antena takze, nawet ogrzewanie tylniej szyby to udalo sie naprawic przy okazji podlaczania jednego z tylnych glosnikow tak wyszlo ze rozebralismy wtedy polowe auta i naprawilismy elektryczne sterowanie dachu wiec to tez juz dziala specjalisci w polce ktorzy probowali nie potrafili tego zrobic a to tylko czysta maechanika dla przedszkolaka. Fakt dziala dach i ogrzewanie tylniej szyby oraz wspomniany glosnik. CDN

1

ja tam mogę dać przykłąd sprzedaży autka z mojego doświadczenia. Auto nr1 VW Polo, autko jakby nie było popularne. Miałem model kupiony w salonie, bardzo zadbany, regularnie serwisowany, po 5 latach miał 40 tyś km przebiegu (wszystko autentyczne i udokumentowane). Oglądających jak i dzwoniących było sporo, ale żeby się sprzedał na pniu to nie powiem. Najbardziej to powalił mnie jeden specjalista na kolana co po oglądnięciu stwierdził że auto całę było spolerowane... bo ma za ładny lakier... A ze ja lubie dbac o auto to czesto go woskowalem, ale dla specjalisty lakier byl za ladny, swiadczyl o polerce. W koncu kupil go jakis "dziadek" co to potrzebuyje raz na miesiac do kosciola pojechac" nie znajacy sie totalnie na samochodach, ot, szedl ulica, zobaczyl kartke, spodobal mu sie i po poludniu sobie kupil... Stan techniczny nie miał totalnie znaczenia, bo nawet tego nie sprawdził, po prostu wsiad do środka na parkingu i powiedział "biorę".
Auto nr.2 Mitsubishi Carisma (wiec autko raczej umiarkowanie popularne). Tez mialem auto z salonu, bylem pierwszym wlascicielem, 200 tys km, serwisowany (dwa miesiace przed sprzedaza wymieniona wieksza czesc zawieszenia i masa innych gratow), stan niemalze salonowy I powiem tak, po daniu ogłoszenia o sprzedaży miałem potrójną rezerwacje na auto. Ba, jeden klient (ten drugi na liscie) wmawial temu pierwszemu ze auto bylo bite (tropche to uwazam za niesmaczny "zart" bo to stawialo mnie w zlym swietle..). Ogolnie klienci sie bili.
Reasumujac, jak dla mnie nie ma auta ktore sie nie sprzeda. Kwestia tylko jaki ma stan techniczny. Jak sie auto zarznie a potem chce za niego jak za nowke sztuke z salonu, to wiadomo ze sie bedzie go sprzedawalo przez pol roku. Jak stan jest igla, to nawet za jedna z wyzszych cen na allegro pojdzie bez dyskusji.
Takze ja bym wytypowal kilka sztuk A6 i S80, pojechal obejrzec i wybral ten, który jest w najlepszym stanie technicznym(bez wzgledu na marke, skoro obie jednakowo CI sie podobaja).
Pozdrawiam

Przeglad (dlugie)

Witam

Opisania historia zaczyna sie pod tym adresem:
AUTO - PARTNER
Adres:
Toruń 87-100
ul. Turystyczna 58 - serwis
Salon natomiast jest na ul. Poznańska 194

Sytuacja miala miejsce 21.IX.2000. Pojechalem na przglad do firmy pana
Kaminskiego samochodem matki. W czasie przegladu (pierwszego, roczny
samochod z przebiegiem ok. 14kkm)nie bylem obecny w warsztacie. Po jakims
czasie (ok. 2 h) zrobila sie nerwowa atmosfera..W sumie nikt mnie nie
powiedzial o tym co sie stalo w szczegolach. Poproszono abym sie przesiadl
na wygodniejszy fotel a jak Szef
jak wroci to "wyjasni". Szef wrocil w tej samej chwili jak przyjechala
policja. Policjant stwierdzil ze wina jest ewidentnie po stronie mechanika,
ktory jechal naszym mitsubishi. Po prostu jechal za szybko , chcial
wyprzedzac na zakrecie - cos wyjechalo z naprzeciwka, za bardzo odbil w
prawo
w uderzym przodem w przyczepe ciagnika a nastepnie jeszcze go obrocilo i
uderzym tylem w drzewo. nikomu sie nic nie stalo. Wszyscy na miejscu
zapewniali mnie, ze mechanik wzial zgodnia z warunkami przegladu samochod na
test. Samochod wygladal tragicznie ..przod wgniciony tak bardzo, ze az sie
alufelgi wygiely..z tylu ciut lepiej ale tez zbita szyba, poduszka odpalona
itd. (pozniejsza ocena samochodu zawierala ok. 40 roznych uszkodzen).
Oczywiscie wszyscy
na miejscu zapewniali mnie, ze napewno po rozmowach z ubezpieczeniem firma
zwroci dostarczy nowy samochod z nawiazka itp.
Wypadki sie zdarzaja, ale potem okazalo sie ,ze:
1.pan Kaminski wogole nie pomyslal o zwrocie samochodu, tylko pare dni
pozniej (to byl jeden jedyny raz) przyjechal oferujac Spacestara. Pozniej
wogole zaczal uwazac chyba ze to nie jego wina i gdyby nie przypomnienia nie
byloby mowy o samochodzie zastepczym)
2.Jako zastepczy samochod matka dostala citroena saxo z jakiejs firmy
blacharskiej z Torunia.
3. Okazalo sie, ze chlopak , ktory prowadzil, do podpisal
papiery, ze wzial samochod bezprawnie.
4. Po miesiacu jak dotarl do nas raport zdarzenia z policji okazalo sie, ze
w samochodzie bylo dwoch kolesi a nie jeden ( w sumie nie bardzo wiem czemu
sie upierali ze byl tylko jeden)
5. Ok. 20 X dotarla do nas wycena z kompensy na 43 kzl (w tym wrak na 10

6. Pare dni potem pan Kaminski zadzwonil zadajac zwrotu saxo - spotkala go
odmowa. Pare dni pozniej dostalismy od niego list w ktorum stwierdza, ze
dostalismy pieniadze od kompensy 20 X i powinnismy oddac mu samochod bo
obarczy nas kosztami jego uzywania od ktoregos tam pazdziernika i co
najzabawniejsze jeszcze kosztami trzymania na swoim terenie zlomu
samochochodu:)). stwierdzilismy, ze nie oddamy samochodu dopoki pieniadze
(odwolanie nic nie dalo) nie znajda sie na naszym koncie.
7. Samochod zastepczy zwrocilismy w drugim tygodniu listopada. Tym samym
zrezygnowalismy z uslug dealerskich pana Kaminskiego, ktorego jedynie
zainteresowany sprawa w sposob jaki opisalem w pkt. 1 a poza tym mozna bylo
go widziec / slyszec w momencie gdy zadal zwrotu samochodu i potem podpisu
pod faktura o jego uzytkowaniu (zeby uzyskac zwrot ubezpieczenia)
8. Pierwsze dni stycznia - dostalismy wezwanie na policje - okazalo sie ze
pan Kaminski pod koniec pazdziernika (po telefonie w ktorym uzyskal
odpowiedz odmowna) zlozyl doniesienie do policji o "zawladnieciu" przez nas
samochodem saxo :)). Policjanci w sumie mieli ubaw z niego bo dal ludziom
samochod a nawet nie mial na to zadnych pokwitowan (z drugiej strony tez
maja niezle tempo).

Podsumowujac..najbardziej szkoda samochodu Mitsubishi Carisma 1,6 bo
sprawowal sie bardzo dobrze. Szczerze wspolczuje osobie, ktora do niego
wsiadzie po naprawie (oczywiscie jezeli taka nastapi, sprzedalismy wrak do
jednego z oglasznajacych sie  POWYPADKOWE!!! :)).

A list wysylam na przestroge chcacych korzystac z uslug tej torunskie ASO.

Pozdrowienia

Michal Piotrowski

EcoTek Technologia F1 !! MOC I MNIEJSZE SPALANIE !

http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=151664759

Witam

Mam do sprzedania:

ECO TEK CB-26P

HIT Sezonu jakim jest urządzenie firmy ECO TEK CB-26P - jest to urządzenie służące do optymalizacji procesu spalania opracowane specjalnie do samochodów Formuły l. To najlepiej sprzedające się produkt w tym roku w Anglii, urządzenie działa na zasadzie eliminowania drgań podciśnienia w układzie dolotowym auta. Zastosowanie go przyspiesza reakcję silnika na pedał gazu, podnosi elastyczność silnika oraz wpływa na zmniejszanie zużycia paliwa (zużycie paliwa spada przeciętnie o 1 litr/100km), powodując dodatkowo poprawę składu emitowanych przez silnik spalin. Ecotec montowany jest na głównym przewodzie podciśnieniowym, a jego montaż i regulacja zajmuje kilka minut. Instrukcja montażu jest załączona w kpl. z produktem.

Najszybsza Supra w Polsce nawet tego używa bo działa to w 1000%!!!!!!w każdym aucie !!!

Towar przetestowany na VW golfie 3 ,stan silnika byl bardzo dobry ,przebieg 143 tys km ,silnik 2.0 8v (2E) auto palilo srednio 10-11 litrow normalnie, po zamontowaniu z przeliczen wyszlo ze pali az 1,5 litra mniej ,moim zdaniem to spora oszczednosc do tego auto reaguje o wiele szybciej na pedal gazu

TO NIE JEST JAKIS MAGNETYZER ALBO INNA PIERDOLA KTORA TEZ KOSZTUJE A NIC NIE DAJE OPORCZ SATYSFAKCJI ZE SIE MA JA!!ECOTECK TO SPRAWDZONE URZADZONKO NA CALYM SWIECIE OCZYWISCIE JAK TO W POLSCE BYWA MALO ZNANE

DOKLADNE TESTY ZNAJDA PANSTWO TUTAJ:

http://www.ecotekplc.com/test_results.htm

POLECAM TEN TOWAR KAZDEMU KTO CHCE MIEĆ PROFESJONALNE URZADZENIE W AUCIE DO TEGO MNIEJ SPALAC PALIWA I MIEC DYNAMICZNIEJSZE AUTO W KAZDYCH WARUNKACH ,JAK WIADOMO CZASAMI MUSIMY WYPRZEDZAC ROBMY TO JESZCZE BEZPIECZNIEJ I SPRAWNIEJ NIZ KIEDYS OD TEGO ZALEZY NASZE ŻYCIE !!ZADBAJ O AUTO,AUTO ZADBA O CIEBIE !!!!

Pasuje do nastepujacych aut:

Alfa Romeo : Alfa Romeo 33 90 145 146 147 155 156 164 166 GTV Audi: A2 A3 A4 A6 A8 V8 S3 S4 S6 S8 RS2 RS4 TT Austin: Maestro/Montego Metro Montego Break BMW : 3 5 6 7 8 Compact E23 E24 E27 E28 E30 E31 E32 E34 E36 E38 E39 E46 E53 X5 X3 Z3 Citroen : Berlingo AX Bx Cx Evasion Saxo Xantia XM Xsara ZX Aura Volcane ZX Reflex C2 C3 C4 C5 PICASSO Avantage Jumpy Jumper Daewoo : Espero Lanos Leganza Nexia Matiz Nubira Daihatsu : Charade Move Grand Move Fiat : Barchetta Bravo / Brava Cinquecento Ducato Multipla Panda Punto Seicento Tipo Tempra Kombi Uno Stilo Ford : Escort Fiesta Focus Ka Maverick Mondeo Orion Probe Scorpio Sierra Honda : Accord Civic Delsol Del Sol CRX CR-V Prelude Hyundai : Coupe Elantra Atos Accent Lantra Jeep : Wrangler Kia : Sephia Shuma Carnival Lancia : Dedra Kappa Prisma Y Lexus : GS 300 - LS 400 Mazda : 121 323 626 6 MX3 MX5 MX6 RX7 6 Mercedes : w123 w124 w126 w201 w202 w208 w210 w230 CLK SLK CL SL C-Klasa E-Klasa S-Klasa G-Model Vito Viano Vario Mitsubishi :Colt Carisma Lancer Eclipse Galant Pajero Sigma Space Runner Space Wagon Nissan :100 NX 200 SX 300 ZX Almera Micra Patrol Primera Sunny Opel: Tigra, Kadett E Kadet D Corsa, Calibra Astra, Vectra, Agila, Vivaro, Combo, Omega, Senator, Record, Manta, Peugeot: 106, 205, 206, 305, 306, 307, 405, 406, 505, 605, 607, 806, 807, Partner, Renault: Kangoo, Clio, 19, Megane, Laguna, Espace, Thalia, Trafic, SEAT: Ibiza Cordoba Arosa Alhambra Skoda Felicia, Fabia, Octavia, Superb, Subaru Toyota Yaris, Corolla, Avensis, Carina E, Strlet, Volkswagen : Cabrio Golf 1 Golf 2 Golf 3 Golf 4 Golf 5 Golf Golf I Golf II Golf III Golf IV Golf V Kombi Golf4 T2 T3 T4 Doka Bora Lupo Scirocco Corrado Derby Jetta Caddy Sharan Passat Polo Lupo New Beetle Vr6 Gti 16V

Jeśli nie znalazłeś swojego auta na liście napisz do mnie

Pozdrawiam

PRZED ZALICYTOWANIEM NAPISZ DO MNIE OBNIZE KWOTE JESZCZE PARE ZL!!

WYSYLKA ODRAZU PO ZAKSIEGOWANIU PIENIEDZY!!

Na towar nie daje gwarancji jednakze towar jest w 100% NOWY!!!!Tak powinno byc napisane na kazdej aukcji zgodnie z nowym prawem UE!!!

uwaga na cwaniaków

Okazja czyni frajera
To historia o polskiej przedsiębiorczości. O tym, jak łatwo przekroczyć granicę między sprytem a oszustwem. W dodatku za pełnym społecznym przyzwoleniem
Wszystko, jak to często bywa, zaczęło się przypadkiem. Rok temu, jadąc na wakacje, Marek rozbił pożyczony od kolegi samochód - ośmioletniego Mercedesa klasy E. Poważnie uszkodzony został lewy tył auta. Mercedesa nie chroniło autocasco, a naszego bohatera, spokojnego pracownika budżetówki, nie stać było na pokrycie kosztów naprawy w ASO. Ponieważ kolega i tak chciał zmienić auto, umówili się, że Marek naprawi je jakoś i sprzeda. Nasz bohater zabrał się do dzieła. Zaczął wertować ogłoszenia. Aż znalazł to, czego szukał.
286 kk
Ktoś okazyjnie sprzedawał części do E klasy. Marek umówił się z nim, wynajął lawetę i pokonał ponad 300 km. Przyjeżdża na miejsce, a zamiast garażu pod wskazanym adresem czeka przydrożny sklep, pod którym stoi czarne BMW. Dwóch dresiarzy każe mu zapłacić 700 zł. W zamian dają kolejny adres. Jedzie następne 15 km. Popegeerowska wioska. Na środku leży świeżo urżnięta tylna lewa "ćwiartka" mercedesa. Cała wieś patrzy, jak nasz bohater ładuje tę dziwną część zamienną na samochód. Kolejne 300 km i element trafia do warsztatu. Tam wprawny blacharz szybko wspawuje wyrżnięty tylny narożnik w miejsce uszkodzonego kawałka. Jeszcze tylko błotnik i zderzak. Łańcuch, szpachla, lakier i po kolizji ani śladu. Piękne, srebrne auto kupuje kilka tygodni później atrakcyjna brunetka. Marek z kolegą zapewniają ją o świetnej kondycji Merca. Z zarobku pozostaje po odliczeniu naprawy spora górka. Marek postanawia pójść za ciosem.
298 kk
Niebawem kupuje na Allegro lekko uszkodzony motocykl. Rejestruje go i jeździ. Po miesiącu jego kolega uderza w jednoślad służbową Skodą (za fatygę dostaje 500 zł). Skutek? Szkoda całkowita. Marek inkasuje z ubezpieczalni 15 tys. zł. Tyle samo dostaje za wyprostowany w warsztacie jednoślad. Śmieje się, że kupcy nie zauważyli krzywej ramy i zdjętych ograniczników. Kto się nie zna - tego problem. Śmierć frajerom.
Rozbity Mercedes powiększa jego budżet o 26 tys. zł. Na poczcie musiałby pracować na to dwa lata. Rozzuchwala się. Odkrywa, że w Szczecinie i Poznaniu za grosze można kupić wozy sprowadzone z Niemiec. Stare auta kosztują tam nawet 50 proc. tego co w głębi Polski. Jedyna trudność - brak umowy. Jest tylko niemiecki brief i wymeldowanie. Takie kupowanie kota w worku. Marek ściąga ze Szczecina trzy auta, każde po 1200 euro. W powrotnej drodze korzysta z pożyczonych od sąsiadów tablic rejestracyjnych. Po co płacić za polskie ubezpieczenie?
Kiedy wozy są już na miejscu, szybko szuka nowych właścicieli. Ceny okazyjne. Nikt nie zwraca większej uwagi na formalności. Do budżetu wpada kolejne kilka tysięcy złotych.
286 kk
Teraz Marka stać na lepsze rozbitki. Przywozi z Poznania dwa Mercedesy E - młodsze od tego sprzed paru miesięcy. Jest tylko jeden problem. Oba są mocno uszkodzone. Jeden po uderzeniu ma całkiem zmienioną geometrię. Drugiemu brak przodu i kawałka tyłu. Historia się powtarza. Znów wycieczka w krainę dresów i popegeerowskie wioski. Potem zaprzyjaźniony mechanik. Spawanie słupków. Dokładanie przodu. Prostowanie wahaczy. No proszę, są klienci. Po odliczeniu kosztów nasz listonosz zarabia na czysto ponad 50 tys. zł. Marek zaczyna się staranniej ubierać i wysławiać. Na poczcie zazdroszczą mu przedsiębiorczości. Koleżanki z okienek patrzą na niego jak na bossa. Postanawia przerzucić się na "pewne" auta.
286 kk
Na pierwszy ogień idzie pięcioletnia Carisma. Kupuje ją od pierwszego właściciela - sąsiada z bloku - za 10 tys. Samochód ma duży przebieg - 270 tys. km. Marek bierze ją "na warsztat": odnawia lakier, pierze tapicerkę, cofa licznik. W weekend sprzedaje ją na giełdzie "okazyjnie tanio" za... 18 tys. zł. Dwa dni później dzwoni do niego poprzedni właściciel Mitsubishi: - Panie, coś pan zrobił? Nowy właściciel Carismy pyta mnie, czy ma robić przegląd po 150 tys. Tak się nie robi!
Jak się nie robi? Klient nasz pan. Proceder trwa nadal. Skromny urzędnik poczty staje się jedną z lepszych partii w miasteczku. Imponuje. Mówią, że to świetny handlarz, zdolny biznesmen. Właśnie. Handlarz, biznesmen... Ale oszust? Nie, przesada! On tylko upiększa rzeczywistość. I sprzedaje ją tym, co szukają okazji.

Prosimy nie naśladować!
Dla Gazety Konrad Kornatowski
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku
Ta historia pełna jest przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego. Nie zawsze sprawcy są świadomi tego, ze popełniają czyn karalny. Ale nie można wykręcić się niewiedzą. Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.

ŹRÓDŁO: gazet .pl

Sprzedam auta :)

za carisme to tak z 28-26 tys mozna ponegocjowac

sry ze tak pozno ale nie zagladalem wczesniej

jest do sprzedania fajne male autko - ktos chcial ostatnio

Mitsubishi Colt















Mitsubishi Colt wersja: Limited Young

Rok: grudzień 2008

Przebieg: 650 km

Silnik: 1.3 benzyna 95 KM

Wyposażenie: klima półautomatyczna/automatyczna, elektryczne lusterka, podgrzewane lusterka, ABS, 4x AirBag, elektryczne szyby, centralny zamek, immobiliser, komputer pokładowy (spalanie, temperatura, czas, dystans itd.) Radio CD/MP3 + 6 głośników Auto jest w limitowanej wersji Young - posiada troszke inne przemodelowane zderzaki, wszystkie elementy sa w kolorze nadwozia, alufelgi 17 cali, przesuwana tylnia kanapa, wyjscie AUX na ipooda albo inny odtwarzacz MP3, Wzmacniacz zamontowany fabrycznie, obszyta kierownica lewarek zmiany biegów i dzwignia hamulca ręcznego skóra, itd.

Auto lekko puknięte w przod, do wymiany poduszka powietrzna - wszystko będzie zrobione w cenie - wymienione będzie w niemieckim serwisie Mitsubishi - tak żeby nie tracic gwarancji.

Auto na 3 letniej gwarancji.

Cena około 35 tys zl do negocjacji

[ Dodano: Sro 06 Maj, 2009 12:08 ]








[ Dodano: Pon 11 Maj, 2009 21:59 ]
http://www.otomoto.pl/ind...how&id=C8657370

prosze o rozeslanie jak najdalej

jak ktos jest chetny prosze o info ! naprawde warto

GP Australii 2007 - Wyścig (komentarze i wrażenia)

Cytat:
Mam dwie hondy (civic i accord) acoord ma 1,5 roku i żre olej. W serwisie powiedzieli "ten typ tak ma"
Civic nie dosć ze żre olej to co chwile wyskakuja jakies kwiatki: pompa paliwa, silniczek krokowy, poduchy pod silnikem, moduł zaplonowy, pękła tylna lewa sprężyna (mimo że jeżdże sama) , a to jest lista usterek mniej wiecej od października. Tylu usterek to nie ma w starym w cinquecento.
Wystarczy wejść na forum Fanclubu civica (http://www.civicklub.pl) i zobaczyc na wlasne oczy jak zaczyna sie większość topiców: "pomocy..." , "Mam problem...", "jak naprawić..."

ps: wcześniej miałam Mitsubishi i przez 3 lata złotówki nie dołożylam. Stąd moja sygnaturka i sentyment do tej marki:roll:


Ktos Ci najwyrazniej sprzedal fury po solidnym wypadku a Pan Heniek poskladal je w wiejskim garazu.
Acura CL-type S 60000 mil w 2 lata...zero problemow.
Honda NSX 2 lata zero problemow...
Obecne EVO 9 spisuje sie bez zarzutow choc spala litr oleju na kazde 5000 mil (nowy od dealera).Poprzednie EVO 8 padlo mi po 7 000 mil (silnik) a po kolejnych 4 szlag trafil aktywny dyferencjal.
Ot takie to Mitsubishi...
Sorry za OT

Ale co ty tu porównujesz?
Acura robiona pod "Hamburgerów" więc sie produkuje "troche" inaczej niż
inne modele Hondy dla przecietnych obywateli Europy. NSX? hahah to ma być porownanie do silniczka civica?
Skoro jestes taki biegły w temacie to wiesz zapewne że wiekszość "japońskich" modeli jest klepana w europie. Silniki do wiekszośći Toyot na europejski rynek sklada sie w Polsce, Mitsubishi Carisme składa sie w Anglii na plycie podlogowej z Volvo i z silnikami Renaulta podobnie jak mojego Civica.
Więc co to są za japończyki? To co wymienileś to topowe modele Hondy, które produkuje sie w Japonii na amerykański rynek, więc jakość musi być zdecydowanie lepsza. Nie zmienia to faktu że producent produkuje szajs w krajach satelickich (nawet Chiny), europejskich i Ameryki Poludniowej skad wozy trafiają na rynki tych krajów.
Więc jesli posiadasz wiedze o swoich egzemplarzach na rynek USA to nie mozesz obiektywnie powiedzieć nic o autach klasy niższej/średniej produkowanych nie w Japonii a np.w Europie

Mój Accord był kupiony nowy w salonie 16miesiecy temu, civica dostałam w "spadku" od dziadka i był swego czasu też kupiony nowy.
Jesli ktoś ciekawy to prosze wziąć telefon, zadzwonić do dowolnego serwisu Hondy i spytać jakie jest dopuszczalne spalanie oleju wg. norm Hondy na 1000km (modele Civic 1.4 - 1.6, i accord 2.0) Odpowiedź serwisu - 1litr To chyba jakieś przegięcie sam przyznasz?
Co do miśka podejrzewam że wszystko w normie jesli chodzi o tak wyżyłowany silnik wyczynowy (1 litr oleju na 8000km), i nie mozna porównywac awaryjności tego samochodu do innych bo jest to bezsensowne - podobnie jak z Ferrari, którego posiadacz jest dumny ze swej marki, często nie wiedząc ze jest to
jedna z najbardziej awaryjnych "exclusive car" świata.

Tyle OT
przepraszam

Co do opon w F1 myśle że cokolwiek nie zostałoby wymyślone to i tak nie będziemy w stanie odróżnić która jest która z perspektywy przekazu tv jadacego bolidu.
Rozwiazaniem mogłoby być zrożnicowanie koloru felg. Przecież w tej chwili
do dyspozycji team'ów istnieja rożne kolory felg, więc byłaby to tylko dobra wola zespołu.
Innym wyjściem mogłoby być pomalowanie wewnetrznego rowka opony (na obwodzie bieżnika) nie wiem tylko czy problem nie leży w odprowadzaniu ciepla przez taką opone, jak myslicie?

To jest Polska Takie są Fakty

Artykuł zaczerpnięty z Wysokich obrotów GW

To historia o polskiej przedsiębiorczości. O tym, jak łatwo przekroczyć granicę między sprytem a oszustwem. W dodatku za pełnym społecznym przyzwoleniem

Wszystko, jak to często bywa, zaczęło się przypadkiem. Rok temu, jadąc na wakacje, Marek rozbił pożyczony od kolegi samochód - ośmioletniego Mercedesa klasy E. Poważnie uszkodzony został lewy tył auta. Mercedesa nie chroniło autocasco, a naszego bohatera, spokojnego pracownika budżetówki, nie stać było na pokrycie kosztów naprawy w ASO. Ponieważ kolega i tak chciał zmienić auto, umówili się, że Marek naprawi je jakoś i sprzeda. Nasz bohater zabrał się do dzieła. Zaczął wertować ogłoszenia. Aż znalazł to, czego szukał.

286 kk

Ktoś okazyjnie sprzedawał części do E klasy. Marek umówił się z nim, wynajął lawetę i pokonał ponad 300 km. Przyjeżdża na miejsce, a zamiast garażu pod wskazanym adresem czeka przydrożny sklep, pod którym stoi czarne BMW. Dwóch dresiarzy każe mu zapłacić 700 zł. W zamian dają kolejny adres. Jedzie następne 15 km. Popegeerowska wioska. Na środku leży świeżo urżnięta tylna lewa "ćwiartka" mercedesa. Cała wieś patrzy, jak nasz bohater ładuje tę dziwną część zamienną na samochód. Kolejne 300 km i element trafia do warsztatu. Tam wprawny blacharz szybko wspawuje wyrżnięty tylny narożnik w miejsce uszkodzonego kawałka. Jeszcze tylko błotnik i zderzak. Łańcuch, szpachla, lakier i po kolizji ani śladu. Piękne, srebrne auto kupuje kilka tygodni później atrakcyjna brunetka. Marek z kolegą zapewniają ją o świetnej kondycji Merca. Z zarobku pozostaje po odliczeniu naprawy spora górka. Marek postanawia pójść za ciosem.

298 kk

Niebawem kupuje na Allegro lekko uszkodzony motocykl. Rejestruje go i jeździ. Po miesiącu jego kolega uderza w jednoślad służbową Skodą (za fatygę dostaje 500 zł). Skutek? Szkoda całkowita. Marek inkasuje z ubezpieczalni 15 tys. zł. Tyle samo dostaje za wyprostowany w warsztacie jednoślad. Śmieje się, że kupcy nie zauważyli krzywej ramy i zdjętych ograniczników. Kto się nie zna - tego problem. Śmierć frajerom.

Rozbity Mercedes powiększa jego budżet o 26 tys. zł. Na poczcie musiałby pracować na to dwa lata. Rozzuchwala się. Odkrywa, że w Szczecinie i Poznaniu za grosze można kupić wozy sprowadzone z Niemiec. Stare auta kosztują tam nawet 50 proc. tego co w głębi Polski. Jedyna trudność - brak umowy. Jest tylko niemiecki brief i wymeldowanie. Takie kupowanie kota w worku. Marek ściąga ze Szczecina trzy auta, każde po 1200 euro. W powrotnej drodze korzysta z pożyczonych od sąsiadów tablic rejestracyjnych. Po co płacić za polskie ubezpieczenie?

Kiedy wozy są już na miejscu, szybko szuka nowych właścicieli. Ceny okazyjne. Nikt nie zwraca większej uwagi na formalności. Do budżetu wpada kolejne kilka tysięcy złotych.

286 kk

Teraz Marka stać na lepsze rozbitki. Przywozi z Poznania dwa Mercedesy E - młodsze od tego sprzed paru miesięcy. Jest tylko jeden problem. Oba są mocno uszkodzone. Jeden po uderzeniu ma całkiem zmienioną geometrię. Drugiemu brak przodu i kawałka tyłu. Historia się powtarza. Znów wycieczka w krainę dresów i popegeerowskie wioski. Potem zaprzyjaźniony mechanik. Spawanie słupków. Dokładanie przodu. Prostowanie wahaczy. No proszę, są klienci. Po odliczeniu kosztów nasz listonosz zarabia na czysto ponad 50 tys. zł. Marek zaczyna się staranniej ubierać i wysławiać. Na poczcie zazdroszczą mu przedsiębiorczości. Koleżanki z okienek patrzą na niego jak na bossa. Postanawia przerzucić się na "pewne" auta.

286 kk

Na pierwszy ogień idzie pięcioletnia Carisma. Kupuje ją od pierwszego właściciela - sąsiada z bloku - za 10 tys. Samochód ma duży przebieg - 270 tys. km. Marek bierze ją "na warsztat": odnawia lakier, pierze tapicerkę, cofa licznik. W weekend sprzedaje ją na giełdzie "okazyjnie tanio" za... 18 tys. zł. Dwa dni później dzwoni do niego poprzedni właściciel Mitsubishi: - Panie, coś pan zrobił? Nowy właściciel Carismy pyta mnie, czy ma robić przegląd po 150 tys. Tak się nie robi!

Jak się nie robi? Klient nasz pan. Proceder trwa nadal. Skromny urzędnik poczty staje się jedną z lepszych partii w miasteczku. Imponuje. Mówią, że to świetny handlarz, zdolny biznesmen. Właśnie. Handlarz, biznesmen... Ale oszust? Nie, przesada! On tylko upiększa rzeczywistość. I sprzedaje ją tym, co szukają okazji.

Prosimy nie naśladować!

_________________

http://auto.gazeta.pl/wys...04,3040999.html

Raport tuv 2008

Raport tuv 2008 samochody 2-3 letnie http://news.auto.cz/aktua...ne-vladnou.html
4-5 letnie http://news.auto.cz/aktua...m-a-legacy.html
6-7 letnie http://news.auto.cz/aktua...-z-nemecka.html
8-9 letnie http://news.auto.cz/aktua...lni-toyoty.html
Jeszcze zamieszczam krótki raport o jakości samochodów, a dokładniej jakie ostatnio były przeprowadzane akcje serwisowe. Porównanie takich akcji, toyoty podobno wzór dla innych, ale jak widac ta niezawodna marka jest coraz gorsza. I Mitsubishi tych akcji było o wiele mniej niż w toyocie co mnie bardzo cieszy. A toyota idzie chyba w ilość sprzedanych samochodów a nie w jakość.

Mitsubishi
typowe usterki
Kłopoty ze skrzynią biegów (Colt i Carisma), kiepska trwałość półosi napędowych i zawieszenia (Carisma); nieszczelności w układzie zasilania paliwa.
Ranking tÜv
Colt, Lancer, Carisma czy Pajero nie okupują czołowych miejsc, ale plasują się w okolicach czwartej i piątej dziesiątki raportu.
AKCJE SERWISOWE
Pęka śruba przyspawana do zespołu sterowania automatycznej przekładni (Pajero sprzed 15 grudnia 2006 r.); usterka sworznia ramienia przekładni kierowniczej (Pajero z lat 1999-2000); wadliwe mocowanie foteli w II rzędzie
(7-miejscowy Grandis z 2006 r.).

Toyota
Typowe usterki
Pęknięte przegrody w kolektorze ssącym (silnik 1.4); usterki systemu VVT-i (zaraz po wprowadzeniu na rynek); nietrwałe wahacze poprzeczne tylnego zawieszenia (1) w Avensisie II generacji; szwankujące hamulce (Avensis I); awarie turbosprężarki oraz 2-masowego koła zamachowego i układu wtryskowego w silniku D-4D o mocy 116 KM (Corolla i Avensis II); kłopoty z jakością reflektorów zwykłych i ksenonowych (dotyczy Avensisa II).
Ranking TÜv
Wszystkie modele Toyoty zajmują czołowe pozycje w rankingu - najczęściej są to miejsca w pierwszej lub drugiej dziesiątce.
akcje serwisowe
Wadliwy montaż zagłówków i wada bocznej poduszki powietrznej, która może nie napełnić się dostatecznie szybko (Yaris wyprodukowany we Francji w okresie od
4 listopada 2005 r. do 31 lipca 2006 r.); wadliwy czujnik położenia wału korbowego (Yaris oraz Yaris Verso, które zostały wyprodukowane w Japonii w okresie od 31 stycznia 2001 r. do 29 października 2001 r., a także Corolla
i Prius); wymiana komputera sterującego układem SRS (Corolla Verso od stycznia 2004 r. do maja 2006 r.); poluzowane połączenie pomiędzy kolumną a przekładnią kierowniczą (Avensis wyprodukowany od stycznia 2003 r. do grudnia 2005 r., Corolla - egzemplarze od października 2001 r. do czerwca 2004 r., Prius - z elektrycznym wspomaganiem od kwietnia 2004 r. do października 2005 r.); wada konstrukcyjna kołnierzy tylnych półosi (Land Cruiser z okresu od 17 kwietnia 1996 r. do 6 stycznia 1999 r.); usterka przegubów kulowych w przednim zawieszeniu (Land Cruiser - produkowany od maja 2001 r. do kwietnia 2002 r.); zły materiał użyty do budowy koła (RAV4 z dieslem z 2001 r.)

Carisma Piwora

Wszystko zaczęło się ponad 1,5 roku temu. Sprzedaliśmy Peugeot'a 405 i zaczeliśmy się rozglądać za innym wozem. Nie było konkretnego modelu, po prostu miał nam się podobać i mieć pewne opcje, bez których ani rusz.

Rodzice nabyli wóz, przyjechali do domu i cóż. Wstyd się przyznać, ale z pierwszego "rzutu" okiem, misiek nie spodobał mi się za bardzo. Samochód kupiony przy przebiegu około 160k km, w stanie bardzo dobrym. Samochód był używany, wszystko ładnie chodziło, aż do pewnego grudniowego dnia. Nie będę pisał dokładnie okoliczności, natomiast misio miał się bardzo źle; połamany zderzak, cofnięty prawy błotnik wraz z ramą, strzaskane osłony silnika, wgnieciona miska olejowa, "wybuch" pompy wodnej, przepalenie silnika (do tego stopnia, że obudowa rozrządu właściwie spłynęła), pobite światła w tym halogeny, ogólna masakra.

Tutaj zebrały się czarne chmury nad miśkiem. Dzięki koledze - mechanikowi samochód stał na dworzu, ale za bramą, na moim osiedlu pewnie by go rozkradli. Carisma stała i stała ponad 10 miesięcy, auto nie miało kierowcy. W tym okresie widziałem ją 2 razy, dosłownie przejazdem. Zawziąłem się, uzbierałem najszybciej jak mogłem na prawko, robiłem kurs najszybciej jak było to możliwe. Przyszedł egzamin, cóż, poległem. Zdałem za drugim razem i wtedy coś się ruszyło.

Pojechałem pierwszy raz do ów warsztatu. Oglądałem zniszczenia i analizowałem co najpierw, aby w ogóle ruszył i czy w ogóle da radę. Koszta uzbierały się spore. Chłodnica, pompa wodna, reflektory i inne rzeczy, bez których nie ruszyłbym wozu. Nastała chwila prawdy. Po zamontowaniu wszystkiego, wymianie pasków i rozrządu przyszedł czas, na odpalenie samochodu. Rozrusznik pierwszy raz od 10 miesięcy miał okazję poczuć prąd. Silnik odpalił się i zgasł. Carisma dostałą 5 litrów benzyny bo jak tu bez papu jeździć? Okazało się, że to nie tylko brak paliwa, ale i zalane świece i stopione kable wysokiego napięcia. Czekała mnie długa męka, aby oczyścić wszystko z plastików. Doszły nowe kable i kupiłem świece. Wszystko zamontowałem i przekręciłem kluczyk...

Mitsubishi Carisma 1.8 16V GLS SOHC odpalił z pierwszego kopa, ku mojej radości i wielkiemu zdziwieniu znajomego. Ok, Carisma działa, ale pojawił się nowy problem. Nie mam przeglądu, którego i tak bym nie przeszedł przez to, iż błotnik zostaw wgięty przy drzwiach, co spowodowało, że drzwi stanowiły ostrą i wystającą krawędź pojazdu. Cóż, klepałem w rękach jakaś gumową kostką, co w sumie nie wyszło tak źle. Samochód przeszedł przegląd.

Teraz przejechałem już ponad 1100 km (niecały miesiąc od odpalenia wozu) tym samochodem. Ma zniszczony przód, jest porysowany, do tego lubi wypaść lewy migacz, ale nie sprzedałbym miśka. Opracowałem sobie pewien plan odnowy samochodu. Z racji tego, iż jestem uczniem, lada chwila studentem, to nie mam wielkiego budżetu na naprawy. Właściwie jest on znikomy. Tak więc co tylko mogę, naprawiam sam. Od samego początku, bez żadnej wiedzy na temat samochodów zostałem ja, Carisma, kanał i narzędzia. Naprawiam co mogę i jakoś to wychodzi, bo samochód jeździ i ma się dobrze.

Przy okazji chciałbym Wam podziękować za pomoc, której mi udzielono na forum, na wszystkie odpowiedzi dotyczące moich pytań, bardzo dużo mi pomogliście przy naprawie samochodu.

Zdjęcia dorzucę jak najszybciej, choć to nic miłego patrzeć na pokiereszowany przód Cari.

Historia Mojej Przygody z Cari

Zakup swojego autka planowałem jeszcze przed zdaniem egzaminu na prawko, poszukiwania samochodu rozpocząłem na etapie pierwszych jazd "L" to było mniej wiecej w październiku 2007.
Na początku planowałem kupno jakiegoś małego autka najlepiej coupe spędziłem tak pare nocy przy allegro żeby móc zdecydować jakiej marki auto sprawić sobie, no coż z początku szukałem sam później zgadałem się z kumplem który byl w podobnej sytuacji tylko on miał juz wybraną marke i model, czyli Mitsubishi Carisma, szczerze mówiąc nawet nie słyszałem o takim aucie wtedy ale jak tylko zerknąłem na allegro jak ona wyglada można powiedzieć, że zakochałem się w tym samochodzie od pierwszego spojrzenia.Obiecałem sobie wtedy, że musze takie cudo sobie sprawić.
Nie byłem w super sytuacji finansowej więc postanowiłem sprowadzić ją z Niemiec.
Znalazłem niemiecka stronke z autami i wybrałem 3 różne modele, po skonsultowaniu z dziewczyną wybraliśmy ten jeden, z początku różniły sie tylko kolorami i ceną, padło na czerwoną Cari cena była atrakcyjna bo wynosiła 1700 E.
Powiedziałem "biore" Szczęście mi dopisywało, ponieważ auto stalo w warsztacie w Berlinie pare ulic od mojego znajomego, poprosiłem go aby je obejrzał dla mnie i dał mi znać.
Wkońcu doczekałem sie telefonu od niego i słysze, że autko jest w porządeczku, że jeździł nim byl w warsztacie swojego kolegi i ogladał no i zakupił je dla mnie za 1500E lecz nie dojechał do miejsca swojego zamieszkania, okazało sie że padła w nim elektryka i biegi.No cóż elektryke naprawił sam bo jest elektrykiem a biegi.... no cóż jakoś dojechał do Polski.
Gdy auto miałem już przed sobą oświadomiłem sobie że niemam jeszcze kasy wiec biegiem latałem po bankach żeby załatwić gotówke, ufff udało sie za autko zapłaciłem super ciesze sie mam już samochód ale jeszcze musiałem czekać na odbiór prawka, po paru dniach odebrałem prawko i zaprowadziłem Cari do warsztatu.Aha zapomniałem jak tylko ja zobaczyłem troche sie zawiodłem bo na fotkach nie bylo widac a znajomy nic mi nie powiedziałem, okazało sie chlopak który ją miał uderzył w kontener i nieźle uszkodził prawy przód wszystko byloby ok gdyby wymienił maske a nie wyklepal ja zwykłym młotkiem w garażu i solidnie pomalowal zderzak który i tak był nie orginalny tylko po tunigu.ale cóż przybolalem to i postanowiłem wziąsć sie za auto.Wymieniłem paski, oleje, filtry, naprawiłem biegi.Gdy paliwo zaczeło drożeć założyłem instalacje LPG choć wachałem sie bo słyszałem że różne zle rzeczy dzieją sie z silnikiem, ale po rozmowałem z fachowcem założyłem sekwencje.Teraz już auto mam lekko ponad rok, niestety ubytków lakierniczych nie zdołałem zlikwidować gdyż brakowało mi kasy.Mam wiele wspomnien z tym autkiem wiele złych(mialem ochote go już sprzedać) i wiele bardzo dobrych.
Teraz kto sie mnie zapyta o Mitsubishi Carisme to wychwalam nad niebiosy, ponieważ do tej pory kocham sie w tym aucie, jest poprostu cudo, moze nie wyglada super ale super siew nim czuje.
Troszke danych

Marka i Model - Mitsubishi Carisma
Rok Produkcji - 1996 rok
Silnik - 1597cm3 B+G
Moc Silnika - 66kW/95KM

a o to pare fotek mojego autka
[URL=http://img255.imageshack.us/my.php?image=p8300025rs7.jpg][IMG]http://img255.imageshack.
[URL=http://img242.imageshack.us/my.php?image=p8300026yq9.jpg][IMG]http://img242.imageshack

Od nienawiści do miłości

Witam! Ja też opiszę swoją historyjkę jak to się zaczęło z mitsu, odkąd pamiętam znałem tylko 2 modele tej marki, lancer evo i 3000gt, pamiętam jak jeszcze miałem praktykę w połowie lat 90 u taty w warsztacie, przywieźli wtedy takie zielone(butelkowe) 3000GT TWIN TURBO do lakierowania i jak to zobaczyłem to był dla mnie szok, później zobaczyłem prawie nowego czarnego miśka CA0 i sobie pomyślałem, że taką furkę mógłbym kiedyś mieć, lecz przez następne parę lat jakoś zapomniałem o tej marce, dopiero w 2004r kiedy chciałem sobie kupić motor i wybrałem się po niego do Szwajcarii, ale nic co mnie interesowało nie znalazłem a to, co chciałem to było za drogie napotkałem na placu między kilkoma motorami samotnie stojącego srebrnego colcika CA0 i od razu sobie przypomniałem, że kiedyś przecież taki stał u nas w warsztacie, bardzo mi się podobał, ale nie było mnie jeszcze wtedy na niego stać, od razu poleciałem do sprzedawcy żeby się spytać ile chcą za niego, usłyszałem całkiem niezłą cenę (5000zł), w sumie prawie połowę kwoty, jaką miałem na motor, więc od razu mówię, że kupuje, poszedłem tylko go oglądnąć, z wierzchu był idealny tak jak i pod spodem, wydech cały od początku do końca nowy, silniczek suchutki olej na bagnecie przeźroczysty, silniczek pracował równo i cichutko, słychać tylko było jakieś huczenie ze skrzyni biegów, ale powiedzieli mi, że to pewnie łożysko sprzęgła i się zrobi jak przyjedziemy do polski, taki byłem napalony, że kazałem sprzedawcy załatwiać numery, aby dojechać do kraju nie znając nawet pojemności silnika, dopiero, kiedy dostałem papiery do ręki zobaczyłem, że to 1.3 12v,
Kiedy już zapłaciłem wsiadłem w niego i jazda do znajomego do domu, żeby zabrać wszystkie rzeczy i wyruszyć do Polski, nie przejechałem 3km jak coś hukło i wyrzuciło mi bieg na luz, przestraszyłem się, bo skrzynia przy tym zaczęła strasznie charczeć, zdołowałem się, bo okazało się, że autem tyle kilometrów z uszkodzoną skrzynią nigdzie nie pojedziemy, a za tablice zapłaciłem 800zł, postanowiliśmy poszukać nową gdzieś na szrocie i wymienić, kiedy już znaleźliśmy to sprzedawca krzyknął taką kwotę, że włosy mi dęba stanęły, połowę kwoty jaką dałem za samochód, wtedy sobie pomyślałem, miałem jedno gówn_ , Alfę Romeo, która mnie wykańczała a teraz następny pech z jakimś Mitsubishi , autko trzeba było zostawić tam, wracać i pracować, aby zarobić na przywózkę auta, w sumie w obie strony było jakieś 2200km i tyle też zapłaciłem złotówek, ale miśka miałem już u siebie, okazało się, że w skrzyni biegów rozsypało się największe łożysko i kawałki latały po trybach, mechanik wymienił prawie wszystkie łożyska, złożył wszystko do kupy i misiek odżył następny krok, jaki mnie załamał to urząd celny, jak mi naliczyli akcyzę, cło i VAT od ceny giełdowej u nas w kraju to tam uklęknąłem w sumie samych opłat u nich wyszło coś koło 7Tyś. Zł, musiałem nieźle się nakombinować, latać po rzeczoznawcach i wręczyć drobny upominek, aby policzono mi wszystko z rachunku a nie z ceny giełdowej, kwota zeszła na 2000zł i odetchnąłem, później zostało tylko zarejestrowanie i mogłem cieszyć się moją zabaweczką, którą już przekląłem, niepotrzebnie zresztą, bo jeżdżąc przez półtora roku nic z tym autem się nie działo, nigdy wcześniej nie miałem bardziej wdzięcznego autka, w sumie misiek wyszedł mnie coś około 14,000zł a nie cały rok temu sprzedałem go za 12000zł ze Łazami w oczach.
Przy okazji zapoznawania się z marką namówiłem mojego tatę na Carisme, z której też jest bardzo zadowolony a ja mam drugiego już nowszego colcika, który sprawuje się tak samo jak poprzedni, czyli bez zarzutu.

A to mój opisywany były misiek


A to teraźniejsza miłość